Moja modyfikacja i tajemny składnik, aby farsz był znakomity: do farszu dodawałam przesmażone z cebulką suszone zioła - różne, smakowo komponujące się z kiszoną kapustą (zwłaszcza, gdy dysponowałam pieczarkami).
Hm, zrobię to w najbliższy weekend. Śniadań nie jadam, bo mi się nie chce, ale na obiad i kolację - naleśniczki. Aha, a po drodze jeszcze podwieczorek - naleśniczki!!! Uwielbiam...
Ależ te zdjęcia zachęcają, kuszą... Na razie do schowka przepis wrzucam z nadzieją na szybkie jego wykorzystanie. I tyle opinii. To dodatkowo mobilizuje :)
Hm, gotowałam kiedyś zupę porową, ale z dodatkiem włoszczyzny i bez gałki. I z opinii wnioskuję,że trzeba spróbować z gałką i imbirem. Do dzieła! Ale już nie dziś...
Zimowa wersja diabolo: różne warzywa rozdrabniam (kroję lub ścieram na tarce) i zalewam wodą z ogórków i niewielką ilością przegotowanej wody. Wśród warzyw obowiązkowo pomidory i czosnek! Znakomity dodatek do ziemniaków pieczonych lub nawet gotowanych. Pyszny i zdrowy obiadek lub kolacja.
Doskonały deser wczoraj jadłam... Paczkę sera białego półtłustego (chyba 250g)rozgniotłam z łyżką cukru i na to położyłam 1/2 małego słoiczka konfitury. Cóż za smak i aromat... Nic więcej do szczęście nie było mi potrzebne, zwłaszcza, że to był tylko deser (więc po co pieczywo?). Polecam :)