Pierożki biorą swą nazwę z południowego rejonu Lucania (stare określenie łacińskie), aktualnie rejon Basilicata, gdzie nadal są miejscową specjalnością.
Pietruszajka to zupa, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Tradycyjnie podaje się ją ze śmietaną, ale tutaj podam przepis na jej prostą, wegańską, odświeżającą wersję. Zupa idealna na zimę, bogata w witaminę C.
Dla smaku i zdrowia :) Do herbaty jest o wiele lepszy niż cytryna - nie tylko odpowiednio kwaśny, ale też wspaniale aromatyczny :) No i bardzo zdrowy - polecany na przeziębienia! Oczywiście, zastosowań jest o wiele więcej. Pigwowiec wspaniale podnosi walory smakowe jabłek - dlatego warto go dodawać do kompotu, jabłek na szarlotkę i robiąc dżemy, nie tylko jabłkowe. Można też go używać do keksa czy innych ciast razem lub zamiast owoców kandyzowanych.
Robiąc pierwszy raz przetwory z pigwy (a właściwie pigwowca) zrobiłam pigwę "w soku własnym" oraz smażoną. Tę drugą w wersji zwykłej oraz korzennej. Kwestia gustu, ale mi osobiście najbardziej odpowiadała ta ostatnia. Z pigwą nawet czarna herbata mi smakuje! :) Świetnie się też nadaje do przełożenia ciasta, jeśli potrzebny jest kwaśny dżem. Można ją wtedy wymieszać z musem jabłkowym.
Zwie się rzecz pikantne nasi goreng. Nasza wersja jest nieco inna od tej z książki kucharskiej - bo nie mamy woka i kilku składników, ale smakuje przezacnie, więc wrzucam.
Robi się szybko całkiem, prosto, no i smakuje.... :))