Pigwa smażona do herbaty - zwykła lub korzenna

Średnia ocena:  ***** [2]  | Komentarze [3]
Typ diety: wegańska
Robiąc pierwszy raz przetwory z pigwy (a właściwie pigwowca) zrobiłam pigwę "w soku własnym" oraz smażoną. Tę drugą w wersji zwykłej oraz korzennej. Kwestia gustu, ale mi osobiście najbardziej odpowiadała ta ostatnia. Z pigwą nawet czarna herbata mi smakuje! :) Świetnie się też nadaje do przełożenia ciasta, jeśli potrzebny jest kwaśny dżem. Można ją wtedy wymieszać z musem jabłkowym.


Składniki:

1 kg pigwowca potocznie zwanego pigwą, choć to 2 zupełnie inne rośliny [*]. Zebrany po pierwszych przymrozkach będzie pomarszczony, bardziej soczysty i miękki, dzięki czemu łatwiej będzie wykrawać gniazda nasienne. Zebrany wcześniej swobodnie może poleżeć kilka tygodni, zwłaszcza jeśli jest zielonkawy, to dojrzeje.

5 dość czubatych łyżek cukru
ew. przyprawy korzenne, np:
- 6 łyżeczek cynamonu
- 2 strąki zielonego kardamonu (lub 2 szczypty mielonego)
- spora szczypta mielonego anyżu gwiazdkowego
- spora szczypta imbiru
- ew. 2 goździki zmielone

Przygotowanie:

Owoce umyć, poprzekrawać na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne [**], nie obierać. Rozdrobnić np. w malakserze.

Wrzucić na patelnię lub do garnka, podlać wodą (powiedzmy 1/2 szkl.), smażyć. Owoce bardzo szybko, w przeciągu 5-10 min., zaczną mięknąć i rozpadać się przy mieszaniu. W razie potrzeby można jeszcze podlać wodą. Na koniec doprawić cukrem i ew. wybranymi przyprawami korzennymi.

Nakładać do słoików i pasteryzować - dla małych słoiczków (ok. 200 ml) wystarczy 10 min. od zagotowania wody.

Dodatkowe wskazówki:

[*] Pigwowiec jest bez porównania bardziej aromatyczny i kwaśny niż pigwa - jest jak koncentrat pigwy :) Pigwowiec to raczej małe jabłuszka, twarde i zielone lub żółte (w zal. czy dojrzałe), rosnące na krzewach. Pigwa to spore gruszki o lekko lepkiej skórce, rosną na drzewach. Trudno pomylić :)
Więcej nt. pigwowca i jego obróbki znajdziecie w przepisie na pigwę (a właściwie pigwowiec) do herbaty.

[**] Owoce są twarde, dlatego, jeśli nie są dobrze dojrzałe, nie zaszkodzi dać im poleżeć, żeby dojrzały i przy okazji trochę zmiękły. Czytałam też o takim sposobie, że ktoś obgotowuje wstępnie pigwę, żeby ułatwić sobie pracę. Choć nie próbowałam, to wydaje się, że wrzucenie jej na 1-2 min. do wrzątku może zdać egzamin - owoce bardzo szybko miękną pod wpływem temperatury.
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2011-11-02
Przepis własny autora.

Komentarze:

Dana 2011-11-04
Przemarznięta pigwa jest o wiele łatwiejsza w obróbce.Robiłam ją w grudniu. Nie wiem tylko czy nie zmieniają się wówczas jej wartości zdrowotno-lecznicze. Ale smak, jak dla mnie, ma znakomity!
Marysia 2011-11-09
Herbata to moja miłość od dłuższego czasu. Strasznie lubię zaparzyć sobie taki kubas dobrej herbaty w ciągu dnia.
Krupeczka 2021-09-25
Pigwy nie trzeba pasteryzować. Jeżeli gorące owoce włoży się do słoików, zakręci i słoiki odwróci do góry dnem to one się zamkną w czasie stygnięcia.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.