Pikantne nasi goreng

Średnia ocena:  ****. [4]  | Komentarze [2]
Typ diety: wegańska
Zwie się rzecz pikantne nasi goreng. Nasza wersja jest nieco inna od tej z książki kucharskiej - bo nie mamy woka i kilku składników, ale smakuje przezacnie, więc wrzucam.
Robi się szybko całkiem, prosto, no i smakuje.... :))



Składniki:

300g ryżu (rodzaj zależy od gustu :D)
2 jajka (można z nich zrezygnować w wersji wegańskiej)
2 marchewki
1 żółta papryka
2 ząbki czosnku
2 chili (może być suszone - wtedy dwie spore łyżki trzeba wziąć)
2 cebule
sosu sojowy, curry, bazylia, sól, pieprz etc.
oliwa/olej do smażenia

Przygotowanie:

1. Ugotować 300g ryżu (rodzaj zależy od gustu :D)

2. W czasie, kiedy gotuje się ryż:
a) rozbić w misce 2 jajka, wrzucić na patelnię, zrobić z tego jajecznicę (nie dodawać soli i pieprzu), przerzucić do miseczki;
b) dwie marchewki pokroić w cieniutkie słupki, podobnie zrobić z jedną żółtą papryką, odstawić na bok;
c) zmiksować 2 ząbki czosnku, jedno chili i jedną cebulę na jednolitą masę (można też drobniutko pokroić, jak nie da rady zmiksować), wrzucić na minutę na patelnię, na której już grzeje się oliwa, podsmażyć, nie zdejmować z patelni;
d) na patelnię dorzucić pokrojoną cebulę i kolejne chili, dodać pokrojoną wcześniej marchewkę i paprykę, smażyć jakieś dwie minuty.

3. W tym czasie ryż już się pewnie ugotował - dorzucamy go zatem na patelnię i smażymy ze wszystkim ok. 3 minuty.

4. Do tego dorzucamy usmażone wcześniej jajka, dolewamy ile komu się chce i zapragnie sosu sojowego, plus jakieś curry, bazylię etc.

No i jemy :))

Dodatkowe wskazówki:

W wersji wegańskiej spokojnie można zrezygnować z jajek, nie trzeba ich niczym zastępować - są tylko dla smaku.
Przepis nadesłał(a):  popek,  data dodania: 2009-07-03
Źródło: Zmieniłam nieco przepis z książki "Kuchnia wegetariańska" Jenny Stacey

Zdjęcia do przepisu:

Pikantne nasi goreng

Komentarze:

Inon 2012-07-20
Tak mnie kusił ten przepis, że musiałam wypróbować go natychmiast:) Zrobiłam wersję wegańską - zamiast jajek zrobiłam 'jajecznicę' z tofu. Pycha:) Co do przypraw - zamiast eksperymentów z bazyliami itd. polecam mieszankę (coś ala 5 smaków): koper włoski, kmin rzymski, sól, pieprz, goździki i cynamon. Genialne połączenie i tu sprawdza się w 100%. Krótko mówiąc - wyszło pyszne:)
ryfka 2009-07-28
Marchewkę trochę podgotowałam, żeby nie była zbyt twarda, dodałam od siebie korzeń imbiru i pieprz cytrynowy i wyszło coś na kształt kuchni tajskiej, którą uwielbiam :) Fajny patent z tą zmieloną cebulą z czosnkiem i chilli. Jajka też fajnie pasują (czego się nie spodziewałam :))

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.