ja robię inaczej tę pyszną sałatkę. makaronu w ogóle nie zalewam wodą (i tak zmięknie), dodaję jeszcze posiekaną kapustę pekińską, paprykę, jakieś inne puszki (fasolka, ciecierzyca, różnie) i majonez wegański. także myślę, że można zmienić kategorię przepisu na vegan.
już odkryłam sekret gęstej konsystencji majonezu, która nie rozrzedza się po dwóch dniach. zresztą sekret to za dużo powiedziane,wszak wszystko jest podane w przepisie, tylko ja sobie zawsze pomijałam jeden składnik :D. nie wiedziałam, że czosnek spełnia aż tak ważną rolę w tym majonezie, byłam w szoku, niezły konserwant z tego czosnku. majonez stał tydzień w lodówce i się nie zepsuł (a robiłam z kilkudniowego już mleka sojowego z Biedronki), ani nie podszedł wodą, jak kiedyś ciągle się to zdarzało. także jeśli macie wątpliwości czy dodawać czosnek, to odpowiedź brzmi: koniecznie! jego aromat wcale nie jest bardzo wyczuwalny a robi majonezowi bardzo dobrze :P.
dziękuję za sugestie! śmietana słonecznikowa brzmi bardzo zachęcająco, na dniach ją przyrządzę i dam znać co wyszło z tego dania po wegańskich modyfikacjach :). myślę, że będzie świetnie pasować.
dzięki za odpowiedź. używam tej śmietany od dawna, ale nie wiedziałam czy ona się nada, jest znacznie mniej tłusta, niż klasyczna śmietana 30 %-owa ;).
fakt, orzeszki ziemne b.dobrze łączą się z ryżem. dodałam co prawda jeszcze brokuły, groszek i usmażoną cebulę, ale to ten przepis był dla mnie inspiracją, daję więc 5 gwiazdek.
wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem a jednak soda była tak wyczuwalna w cieście, że nie dało się go jeść i wylądowało w koszu :(. nie wiem czym to jest spowodowane, dodałam nawet ocet (niecałą łyżkę na 2 łyżeczki sody) a mimo to taka porażka. wstrzymam się od oceny, bo zdecydowanie zaniżyłaby średnią, ale niestety nie mogę polecić tego przepisu.
miałam ćwierć główki młodej kapusty w lodówce i wielką ochotę na kotlety z soczewicy. przepis wypróbowałam, kotleciki wyszły pyszne, aczkolwiek musiałam dodać jeszcze bułki tartej do masy, bo z samymi płatkami była trochę za luźna. zjadłam z sosem słonecznikowym i drobną kaszą jęczmienną, yummy!
Kuba - ja do większości kotletów używam papryki słodkiej i ostrej (w proszku of course), majeranku, pieprzu ziołowego, pieprzu mielonego i sosu sojowego. czasami zamiast majeranku dodaję inne zioła - oregano czy tymianek. polecam też dodać ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę lub czosnek granulowany.
dziś upiekłam tę szarlotkę i właśnie spróbowałam - przepyszna! pierwszy raz robiłam w ogóle ciasto kruche, ale nie miałam z nim żadnych problemów, wyszło idealnie.
użyłam 1,5 kg jabłek (waga po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych), ugotowałam też więcej budyniu - 3 opakowania na litr mleka (waniliowego z biedry). był to dobry pomysł, ciasto wyszło dość wysokie, a piekłam w całkiem sporej prostokątnej blaszce.
jest dość pracochłonne (głównie obróbka jabłek), ale efekt wszystko rekompensuje :). co więcej, ciężko się zorientować, że to wegańska szarlotka, będzie smakowała nawet wybrednym wszystkożercom.
dziękuję za przepis i polecam go wszystkim!
Kama - ugotowany brązowy ryż, kilka łyżek kukurydzy i ciecierzycy z puszki oraz kawałek pokrojonej w drobną kostkę marchewki. to wszystko poddusiłam na oleju i przyprawiłam curry i kurkumą :).
całkiem smaczne te gołąbki, ciekawa alternatywa dla tradycyjnych. robiła je moja mama jakieś 2 miesiące temu i z tego co pamiętam jadłam je tylko ja ;) (widać nie każdemu podchodzi ten bądź co bądź specyficzny smak). no i kasza nie była w pełni miękka, mimo że piekły się grubo ponad godzinę. może to przez to, że użyłam pęczaku zamiast jęczmiennej, nie wiem.
polecam do wypróbowania.
właśnie jem, zrobiłam tak jak agapotrykus. bez rewelacji, za suche, nawet dolałam oleju, ale nic to nie zmieniło, oprócz tego że jest bardziej tłuste :D. na szybki obiad wolę chyba przygotować makaron z orzechami.
a ja z kolei uwielbiam tę pastę. polecam dodać jeszcze majeranek. aha i rodzaj soczewicy też ma znaczenie - ja najbardziej tutaj lubię zieloną. z oliwkami przepyszna :)