Te i inne kotlety/krokiety mogą "rozwalać się" podczas przekładania na druga stronę. Trzeba poćwiczyć, nabrać wprawy. Choć mam już wiele lat, to nadal zdarza mi się, że kotlety nie chcą zachować nadanego im kształtu. Ale to już chyba złośliwość niektórych potraw.
Dawno temu było czasopismo dla dzieci "Miś", a w nim informacja o tym, że liście rzodkiewki są zdrowsze lub równie zdrowe jak dolna ich część. A przy tym również smaczne, jesli odpowiednio doprawimy.
Znakomite! W ramach prób (ale nie błędów)na początku gotowania dodałam namoczone wcześniej i pokrojone morele, łyżkę ziarenek słonecznika, migdały, a pod koniec gotowania - ćwiartkę czekolady wzgardzonej wcześniej przez łasuchów. Ależ to dobre! A przy tym - bardzo syte :)
Dziś znowu zrobiłam. Również z truskawkami, ale w ramach urozmaicania - do masy pod koniec gotowania dodałam spora garść ziarenek słonecznika. Ciasto wyszło wspaniałe! Córcia wzięła dokładkę, zięć - bez dokładki ciasta, gdyż miał repetę obiadu... ale też chwalił. Rzeczywiście warto trochę potrzymać w lodówce - owoce są wówczas twardsze i takie schłodzone - smaczniejsze.
A mnie tym razem nie udało się. "Przedobrzyłam" - zwiększyłam ilość orzechów, dodatkowo dodałam sporo ziaren słonecznika, płatki migdałów, namoczone i pokrojone morele i ...ciasto mi się rozpadało, kruszyło... Oj, trzeba trzymać się bardziej przepisu.
Znakomity deser! Polecam! Dałam 5 czubatych łyżek kakao o obniżonej zawartości tłuszczu Wedla, 2 czubate łyżki cukru + paczka cukru waniliowego i więcej kaszy manny ( nie zmierzyłam). Zamiast wiśni dałam świeże truskawki. Na wierzch zamiast polewy - ułożyłam cząstki kwaskowej pomarańczki i posypałam płatkami migdałów. Po ostygnięciu już nadawało się do jedzenia, bez konieczności wkładania do lodówki.
Ten cudowny smak... a przygotowanie takie proste!
Czytałam dawno temu w jakiejś książce, że pianę należy zdejmować/ szumować taką specjalną prawie płaską łyżką z dziurkami (chyba zwana szumowką). Nie pamiętam tylko dlaczego... Może ktoś się wypowie na ten temat?
Czy nie prościej krótko (żeby nie zrobić sosiku truskawkowego) potraktować truskawki mikserem lub blenderem przed ich zagotowaniem?
Tę przepyszną suróweczkę podaję na listkach zielonej sałaty. Zamiast oleju dodaję jogurt naturalny. Doskonała do II dania lub jako samodzielne danie na podwieczorek lub kolację
Dorota, ile kakao dajesz? Całe opakowanie? Łyżkę? Na początek dobrze byłoby znać proporcje chociaż "mniej więcej". Przepis jest ciekawy i prościutki (to lubię!) i mam wielką chęć pobawić się w doskonałą gospodynię domową....
Wiele lat temu na moje pytanie, ile mąki wziąć, żeby zrobić zasmażkę do zupy, moja teściowa powiedziała: "Na oko". A dla mnie to mogło znaczyć: na czubek łyżeczki lub nawet 1 kg:)
Ciasto wychodzi jak zwykle.... czyli znakomite! Rozkosz dla podniebienia i zmysłu powonienia... boskie smaki i zapachy ! I najważniejsze, że nie może nie udać się!
Wymyśliłam sobie, zrobiłam, a córcia znalazła mi bardzo podobny przepis. Ograniczę się wobec tego do komentarza. Sos zrobiłam z pokrojonej przesmażonej cebuli, plastrów pieczarek,namoczonych wcześniej suszonych śliwek, przecieru pomidorowego, przypraw (sól, pieprz, sproszkowana papryka, jakieś suszone zioła)- smażone/duszone na oleju z pestek winogron.
Wyszło znakomite, polecam!
Miękkie w środku ogórki (mimo dodania liści wisni, porzeczek itp oraz innych przypraw) mogą być z powodu ich "przenawożenia". Dobrze mieć stałego, sprawdzonego dostawcę ogórków