Tak, typ 2000 to właśnie razowa. Na innych mąkach nigdy nie próbowałam, ale chętnie dowiem się jak wyszło, jeśli spróbujesz :) Ciacho na mące kukurydzianej i gryczanej na pewno ucieszyłoby bezglutenowców.
Luna7, wszystkie składniki miały taka samą temperaturę? Mieszałaś ręcznie czy jakimś sprzętem? Jakim? Bo mikser (z 2 mieszadłami do wyrabiania ciasta) się nie nadaje. Może być blender (końcówka z nożykami albo taka jak do ubijania piany z białek) ale też nie można włączyć zbyt dużej prędkości. Trzeba na minimum lub niewiele większa prędkość. No a czasem po prostu nie wychodzi ;) Ja do tej pory robiłam tylko z makaronu i mleka sojowego oraz z samego mleka, więc tego przepisu nie próbowałam, ale zasady są uniwersalne.
Te proporcje to raczej dla 6 osób... Wyszły mi 3 słoiczki 200 ml. Pasta zacna. Będę robić dla urozmaicenia, chociaż mi akurat trochę bardziej smakują pasty na bazie słonecznika lub pestek dyni.
4-5 łyżek sosu sojowego jest akurat, żeby nie trzeba było dosalać.
Haha, dzięki ;) Proponuję, żebyś następnym razem spróbowała wersji z pieczarkami - tam pasuje więcej sosu sojowego/soli oraz pieprzu. Jest zdecydowanie konkretniejsza niż z marchewką. Chociaż w mojej wersji, z imbirem, też mdłe nie było :) Albo... jeszcze lepiej i odrobinę ambitniej - http://puszka.pl/przepis/3239-kapusta_pekinska_duszona_z_ziemniakami.html - pycha! I z pomidorami :D Niedługo postaram się wrzucić swoje zdjęcie.
Haha - no, początkowo trochę... Aż pomyślałam o risotto :D Dobrze że ryż do sushi dobrze się czuje w ich klimacie i nie trzeba go sprowadzać z 2go końca świata :)
Makowiec robiliśmy z innego przepisu, ale z tego wzięłam pomysł na doprawienie maku konfiturą z płatków róż i cynamonem. Nie byłam pewna cynamonu, ale faktycznie wszystko razem świetnie smakuje :) Konfitura sama w sobie jest dla mnie tak okropnie przesłodzona, że właściwie nie do użycia, a tu sprawdziła się idealnie :)
Zrobiłam z czystej ciekawości, ale wyszło bardzo dobre... Przeprowadziłam domowy eksperyment i myślę, że to fajna rzecz nawet dla tych, co umiarkowanie lubią kaszę gryczaną :) Majonezu dałam mało - może łyżeczkę na sporą garść kaszy. Tyle tylko, żeby była odpowiednia konsystencja.
Haha, cebulowy! No, to byłoby ciekawe ;) A tak serio to syrop słodowy to była jedyna rzecz, która przyszła mi na myśl, ale z drugiej strony dosładzanie majonezu???? Więc miałam nadzieję, że chodzi o coś innego. Jednak sama nie mogłam sprawdzić, bo G.Translator nie radzi sobie najlepiej z niemieckim ;) Dzięki Luna.
Czosnkiem mnie ta sałatka kupiła ;) Choć moim zdaniem trzeba ją nieco doprawić również sokiem z cytryny, a najlepiej jeszcze łagodną musztardą. Papryka to świetne urozmaicenie, nie tylko kolorystyczne :)
Trochę się obawiałam tego przepisu, ale udało się, wyszło dobre :) Pasta ma śmieszną konsystencję, trochę jakby leko-ciągliwą ;) Przynajmniej w wersji z wodą - z oliwą pewnie zachowuje się inaczej (tylko po co ładować tu dodatkowy tłuszcz skoro ziarna mają go dużo?). Nie mam suszonej bazylii, bo mrożę sobie świeżą (*), więc oprócz majeranku dałam pieprz ziołowy - to był strzał w dziesiątkę! Trochę soli i sporo ziół, żeby było wyraźne w smaku - tak doprawiłam swoją pastę.
*) http://puszka.pl/przepis/3114-mrozone_kostki_ziolowe_lub_czosnkowe_na_zime_.html
Chciałam zużyć makaron orzo, a trafiłam na całkiem fajną sałatkę. Doprawiona dodatkowo musztardą i odrobiną soku z cytryny jest naprawdę smaczna. Nie spodziewałam się, że oba rodzaje ogórków będą do siebie tak dobrze pasować :)
Rety, zabiłaś mnie tymi 3 koncentratami! ;) Ale co tam - zdobędę! Powiedz mi tylko ile to jest mały i duży koncentrat, bo teraz się tych różnych wielkości słoiczków namnożyło jak królików ;)
Może mówi przeze mnie zimowy głód warzyw, ale pycha! Właściwie sos robi całą robotę. Zamiast octu balsamicznego i świeżego chili użyłam octu ryżowego (winny też byłby ok) i słodkiego sosu chili. Musztardę łagodną, sosu sojowego 3 łyżeczki. A! I zamiast rzodkiewek oliwki zielone. Jutro powtórka :)
Przyznam, że wyszła lepsza niż się spodziewałam, zwł. jak się chwilę przegryzła. Może sama w sobie nie jest aż taka pyszna (hummus czy twarożek z migdałów lubię wyjadać nawet sam :)), ale pod warzywa po prostu świetna!!! Nawet jeśli tymi warzywami są oliwki :)
Jasne :) W takim razie powinien cię zainteresować również ten: http://puszka.pl/przepis/3111-sos_do_makaronu_z_selera_naciowego_marchwi_i_pomidorow.html - pycha, polecam :)
Czyli twój wegański przepis polega na wyeliminowaniu wszystkiego co niewegańskie? ;) W takim razie jako zabielacz na części sosu wypróbowałabym http://puszka.pl/przepis/6625-smietana_slonecznikowa.html (w sosie pieczarkowym sprawdza się bosko!) albo... mleko kokosowe! Wtedy zastąpiłoby jednocześnie masło, o! :)
Luna7, a jak wyglądał twój sos? W sensie jak go zrobiłaś? Może zapuszkuj jako oddzielny przepis? Skusiłabym się, zwł. jeśli nie ma tam np. śmietanki sojowej :)
Jeśli masz alternatywę dla miodu to jak najbardziej wegański! A przepis faktycznie ciekawy... Tylko po co tyle cukru? I w soku z ananasów i jeszcze tyle dodatkowego :o
Lucek, wydało mi się że drzewo sumak i przyprawa to 2 różne rzeczy. Że to zbieżność nazw. Przegląd sieci mówi jednak, że coś jest na rzeczy. Przy czym "Sumac is any one of approximately 250 species of flowering plants in the genus Rhus and related genera [...] The dried drupes of SOME species are ground to produce a tangy purple spice." (za http://en.wikipedia.org/wiki/Sumac). Czyli generalnie jest to rodzina 250 roślinek, z których NIEKTÓRE używane są do przygotowania przyprawy. Generalnie nie polecam samodzielnej produkcji, bo te ozdobne, panoszące się sumaki, o których piszesz, są trujące. Poza tym można w Polsce kupić sumak - najłatwiej w sieci. Szukajcie np. "sumak przyprawy cena", a znajdziecie :)