Hej Kociabanda. Ciesze sie ogromnie ze moje przepisy sie przydaja :D
Co do minestrone to mozesz zaczac od ugotowania bulionu albo iść na łatwiznę i uzyć buionu z proszku. Jeśli masz małe dziecko to podejrzewam że wyberzesz pierwszą opcję ;) Jeśli tak to możesz albo wykorzystać bulion i dodać "nowe" warzywa albo połączyć przepis na bulion i minestrone. Przez połączyć mam na myśli to że początek przepisu jest podobny jak na http://puszka.pl/przepis/6165-domowy_bulion_krok_po_kroku-sekret_smaku_twoich_zup.html , więc wystarczy pilnować, żeby niczego nie gotować za długo (czyli niczego nie rozgotować). Czyli po 1 całość gotować ok. pół godziny. Po 2 w odpowiednim momencie dodać pozostałe składniki (warzywa, makaron, fasolkę) tak żeby też sie ugotowały w tym samym czasie co warzywa bulionowe, ale nie rozgotowały.
Haha, mam nadzieję że nie zakręciłam za bardzo ;)
Aha, zupa jest zdecydowanie 1-garnkowa - tylko dorzucasz do gara kolejne rzeczy w miarę upływu czasu. Bo o ile ziemniaki potrzebują 30 min., a makaron np. 5 czy 10. Jakbyś wszystko wrzuciła razem to ziemniaki byłyby akurat, a reszta byłaby ciapą ;) Nie chcemy tego, prawda? ;D
Super Marta, bardzo się cieszę :D Mi też do tego typu sosów bardzo pasują zielone warzywa - nie wiem czemu, ale koniecznie musza być zielone. Dokładnie tak jak u ciebie - najlepiej groszek (oczywiście nie konserwowy), brokuły lub JARMUŻ, dużo jarmużu! :)
basia, świetnie, jak komu wygodniej. dla mnie niemożliwe było z kolei zrobienie tego bez oleju - woda odparowywała zanim zrobił się budyń... tak czy siak cieszę się że się udało, to najwazniejsze! :D
@nyah - ja bym zalała wrzątkiem lub gorąca wodą (nieco ponad poziom płatków) na kilka minut, żeby się zaparzyły i zrobiły lepkie. To chyba miała na myśli Olexy, bo zaparzone służą właśnie jako lepiszcze do kotletów itp. Co do wody to cała się wchłonie.
Wow, i wyjdzie tak bez żadnego tłuszczu? :o Bardzo mi się podoba myk z herbatą - ostatnio robiłam zupę na bazie herbaty, ciasto też chętnie spróbuję ;D
@Ala - powiedziałabym że z czymkolwiek ;) Ryż, kasza, kluski, ziemniaki... wszystko mi pasuje. Makaron chyba najmniej. Inną pieczeń (http://puszka.pl/przepis/2918-pieczen_vel_klops_orzechowy_z_pieczarkami.html) podawałam np. z pieczonymi ziemniakami, surówką z bazie sałaty lodowej z winegretem i chrzanem z żurawiną i pomarańczowym do wyboru <3
http://puszka.pl/przepis/966-chrzan_z_zurawinami.html
http://puszka.pl/przepis/1252-pomaranczowy_chrzan.html
@drevni_kocur
Haha, a ja jestem z rodziny, gdzie do barszczu nie daje się ani majeranku ani grzybów ;D Pomysł ze śliwkami ogromnie mi się podoba - chociaż nigdy na szczęście nie miałam problemu ze zbyt mało słodkimi burakami, to dobrze mieć takie triki w zanadrzu :)
A zakwas buraczany faktycznie jest bezbłędny! Teraz już za każdym razem gotuję barszcz zgodnie z powyższym przepisem, ale doprawiam zakwasem :D
ewelinajiao , nie no, już przesyłać to bez przesady :) Dzięki za propozycję, ale lepiej podaj nazwę i ew. jakieś wskazówki czy rady które warto znać. Jak przyprawa dostępna w PL to sama kupię :)
Mniam! Przepyszne :D Na 1 paprykę i 1 cebulę dałam 1/3 kg boczniaków - trochę za mało. 1/2 kg lub nawet więcej by się przydało.
Listek i ziele wrzuciłam do duszenia boczniaków - czym wcześniej tym lepiej. Oprócz dużej ilości słodkiej papryki dodałam też czosnek - występuje w większości przepisów i doskonale pasuje :)
kezia, spróbowałabym jeszcze raz. Malutki garneczek, mały palnik, nie podgrzewać zbyt intensywnie, cały czas mieszać. A jak nie to zrobić większą ilość bazy, np. 3 porcje, bo wtedy na pewno będzie łatwiej. A do lukru wykorzystać 1/3 masy. Musi się udać :)
Olej niestety jest potrzebny, bo masa i tak dość szybko wysycha, a bez oleju byłoby jeszcze gorzej.
magdalena, ale zauważyłaś, że te jajka są opcjonalne, prawda? Jak ich nie dodasz to pasztet mimo wszystko będzie niewegański, bo przepis wspominał o jajkach? ;D
ewelinajiao, a z czego wynika taka kolejność, że "najpierw dodaje się ocet, potem sól i potem sos sojowy"? Zazwyczaj takie "przykazania" mają jakieś uzasadnienie praktyczne - bardzo jestem tego ciekawa :) Dzięki za uwagę i pozdrowienia dla męża!
A czosnek faktycznie by pasował. Imbir i czosnek zawsze razem dobrze pasują :)
ewelinajiao, cieszę się bardzo :) W tej chwili wanilię w sensownej cenie można już kupić w wielu miejscach w necie. W różnych sklepach internetowych, np. takich z różnymi przyprawami, dość często widuję. Generalnie robiąc zakupy przez net warto sprawdzać przy okazji wanilię :)
@Marta - mega! Nasze mamy wiedzą co dobre i które przepisy przekazywać potomności :D Co do łyżek to celowo napisałam "współczesna łyżka" - choć to chyba też niezbyt jasne... Chodziło mi właśnie o to że teraz produkowane są mniejsze niż choćby te sprzed kilkudziesięciu a może nawet kilkunastu lat. Łyżki u mojej mamy są większe niż moje.
@Ivett - poniżej Dana napisała: "8 słoików półlitrowych. Wyszłoby ich ok. 10, ale w tym roku wyszedł mi jakiś rzadszy". Ja nie zanotowałam ale wydaje mi się, że też wyszło mi ok. 8 słoików po 550 ml.
@Ozimek, z ogórkiem??? Nigdy! :) Pierwszy raz słyszę o takim pomyśle :) O tyle potrafię sobie to wyobrazić, że ogórek to bliski kuzyn cukinii, a cukinia w tego typu daniach jest świetna.
@Elvis - cieszę się, że leczo jednak udało się uratować. Widocznie miałeś nieco większą, starszej produkcji łyżkę... Dopisałam w przepisie stosowną wskazówkę, żeby przestrzec inne osoby przed podobnym problemem. Dzięki za uwagę
Pyszne i co ważniejsze szybkie w przygotowaniu. To już kolejny przepis w którym jest patent z miksowaniem kapusty - genialne! Po co szatkować jak można błyskiem zmiksować :) Tylko jedno mnie dziwi - surówka z JEDNEGO liścia??? Chyba bardzo dużego ;D
Zioła prowansalskie odpuściłam, za to dodałam kapkę zalewy z ogórków kiszonych i soku z cytryny.