Ładna i pyszna przekąska, idealna np. na imprezy. Znalazłam kiedyś ten patent w internecie, ale niestety nie pamiętam autora. Przypomniał mi się ten pomysł, gdy robiłam czekoladową polewę do ciasta z malinami.
"Markov po kareysku" pochodzi nie od Korei a od Karelii - pogranicze fińsko-rosyjskie. Przepis bardzo popularny w krajach dawnego ZSRR, głównie w Rosji i na Ukrainie.
Jest to takie cudo, że ja to wpycham prosto z piekarnika. Można poczekać żeby ostygło jak się ma silną wolę... Przygotowanie trwa krótko, bo tylko się ściera kawałki kokosa. A w piekarniku może sobie postać i posuszyć - zupełnie jak bezy.
Magdalena Bassett: "Gdy wystygną, są lekkie i kruche - zupełnie inne niż surowe włoskie orzechy. Można je jeść jako przysmak albo posypać chińskie jedzenie, najlepiej słodko-kwaśne, albo surówkę z marchwi z jabłkiem, albo dodać do sałatki owocowej."
Szybka przystawka do lekkich obiadów, w której zakochałam się w Hiszpanii. Jeśli mamy końcówkę papryki i nie wiemy do czego ją wykorzystać, to to jest idealny sposób.
Stałam dzisiaj w pracy i wzięła mnie ochota na pieczarki faszerowane, nie mając czasu na przeglądanie przepisów na Puszcze postanowiłam stworzyć coś sama... ;)