Kolorowa chińszczyzna z makaronem sojowym lub ryżowym

Średnia ocena:  ****½ [4]  | Komentarze [8]
Typ diety: wegańska
Zrobiłam to danie z głowy, w ramach sprzątania resztek po spring rolls. Wyszło przepyszne! Przepis doskonale nadaje się do modyfikacji - zarówno jeśli chodzi o dobór warzyw jak i przypraw. Z podobnych potraw kojarzy mi się warzywne Lo Men - proste danie orientalne czy nudle z warzywami w tajskim stylu.


Składniki:

makaron ryżowy lub sojowy
garść grzybów mun
1 marchewka
1 cebula
1/4 sporej kapusty pekińskiej
1/2 papryki
1 średnia cukinia
ew. trochę sezamu

sos sojowy - 2 łyżki
słodki sos chili - 1 łyżka
ew. ocet ryżowy - 1/2 łyżki
1 cm świeżego imbiru lub kilka kropel oleju imbirowego
ew. olej sezamowy (genialny, uwielbiam!)

+ ew. garść orzechów ziemnych (solonych lub nie) do posypania

Przygotowanie:

Makaron namaczamy wg. przepisu na opakowaniu, po czym odcedzamy. Jeśli mamy makaron z poprzedniego dnia, to tym lepiej, bo zdążył już w lodówce wyschnąć (nie wysuszyć się, tylko wyschnąć :). Namaczamy również grzyby mun (kilka min. w gorącej wodzie). Jeśli nie są pokrojone w cienkie paseczki, to je kroimy.

Warzywa kroimy wg. własnego uznania - marchewkę i cukinię np. w długie wstążki za pomocą poprzecznej obieraczki do warzyw, resztę w paski albo kostkę. Sezam i orzechy możemy podprażyć na suchej patelni (oddzielnie), a orzechy dodatkowo z grubsza pokroić.

Dla wygody warto zmieszać w miseczce wszystkie dodatki smakowe: sos sojowy (słony), słodki sos chili (słodki + lekko pikantny), ocet ryżowy (kwaśny) oraz po kilka kropli oleju imbirowego i sezamowego (aromat). Jeśli mamy świeży imbir to zeskrobujemy z niego skórkę krawędzią łyżeczki (tak tak, to najwygodniejszy i najoszczędniejszy sposób) i ścieramy na tarce z drobnymi oczkami.

Na odrobinę rozgrzanego oleju wrzucamy w krótkich odstępach kolejne warzywa, zaczynając od najtwardszych i pokrojonych w najgrubsze kawałki: najpierw marchewka i cebula, po 2 minutach kapusta pekińska i papryka, po 1-2 minutach cukinia, po kolejnej minucie makaron i dodatki smakowe. Dla urozmaicenia można dodać też sezam - fajnie wygląda. Mieszamy, próbujemy, ew.jeszcze doprawiamy.

Nakładamy póki ciepłe i posypujemy orzeszkami ziemnymi. Jedzenie pałeczkami wskazane :D
Przepis nadesłał(a):  patrycccja,  data dodania: 2012-07-19
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Od samego patrzenia zgłodniałam ;) Resztki z przygotowania spring rolls + trochę nowych warzyw. Na talerzu znajdują się właściwie 2 rodzaje makaronu ryżowego z 2 poprzednich dni - wstążki (pho) i cienkie "światłowody". Sprzątanie lodówki na całego ;) Kolorowa chińszczyzna z makaronem sojowym lub ryżowym

Komentarze:

limesik 2013-07-31
Makaron ryżowy i makaron sojowy to dwie różne historie. Makaron ryżowy przypomina w użyciu i konsystencji zwykły makaron. Makaron sojowy jest przezroczysty i gumowaty bądź ew. w konsystencji kiszonej kapusty (w zależności od przygotowania).
Można je też różnie przygotowywać. Makaron ryżowy łatwo się łamie, gdy jest suchy. Z makaronem sojowym to nie ujdzie. Makaron sojowy można przygotowywać smażąc go w stanie suchym z warzywami (wtedy jest mniej gumowaty. Makaron ryżowy musi być wcześniej namoczony w wodzie, bo zrobi się klucha.
To co je łączy to wygląd w paczce i to że oba są "błyskawiczne".
Dlatego trochę przeszkadza mi, że te makarony są na puszcze traktowane zamiennie. Nawet nie da się wyszukać ich osobno "po składnikach". To jednak w smaku jest coś innego. Moim zdaniem makaronowi ryżowemu bliżej jest do zwykłego makaronu z durum niż do makaronu sojowego.
patrycccja 2013-07-31
Hm, traktowane są razem dlatego że ja jednak nie czuję takiej różnicy w smaku jak ty :) Zastępowanie pszennego ryżowym jest wg mnie średnie... czasem daje radę, a czasem... kończy się jak zastępowanie pieczywa wafelkami ryżowymi ;) O tych różnicach, m.in. w łamliwości, wiem, ale mimo wszystko traktuję je dość zamiennie. Co widać również po powyższym przepisie ;)
Przyjmuję jednak uwagę i ... hm, za jakiś czas, nie obiecuję że szybko, postaram się odkręcić połączenie tych makaronów jako jednego składnika :)
limesik 2013-08-03
Dziękuję za odpowiedź. Dla mnie to ma znaczenie, bo sojowy z uwagi na swoją konsystencję nadaje się do innych zastosowań. Na przykład sojowy utrzymuje sajgonkę w środku w kupie (nie wysypuje się z niej wszystko), a ryżowy już nie.
ewelinajiao 2015-03-03
Mój mąż Chińczyk mówi, że najpierw dodaje się ocet, potem sól i potem sos sojowy. Inaczej będzie się to mijało z kuchnią chińską.
ewelinajiao 2015-03-03
I tu pasowałby czosnek, orzechy w ogóle nie pasują. Nigdy nie widziałam orzechów w tego typu daniu a jadłam już kilkadziesiąt dań chińskich.
patrycccja 2015-03-04
ewelinajiao, a z czego wynika taka kolejność, że "najpierw dodaje się ocet, potem sól i potem sos sojowy"? Zazwyczaj takie "przykazania" mają jakieś uzasadnienie praktyczne - bardzo jestem tego ciekawa :) Dzięki za uwagę i pozdrowienia dla męża!
A czosnek faktycznie by pasował. Imbir i czosnek zawsze razem dobrze pasują :)
ewelinajiao 2015-03-07
ocet chyba musi wyparować trochę. ale wiesz, mąż nie potrafi się wysłowić na tyle, żeby mi to dokładnie wytłumaczyć.
jeszcze mają taką jedną przyprawę, którą dodaje się po soli, mogłabym Ci przesłać jej trochę, ale to priv.
patrycccja 2015-03-09
ewelinajiao , nie no, już przesyłać to bez przesady :) Dzięki za propozycję, ale lepiej podaj nazwę i ew. jakieś wskazówki czy rady które warto znać. Jak przyprawa dostępna w PL to sama kupię :)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.