Naprawde dobry pomysl na kotlety! Dodalam wiecej przypraw, zeby smak byl bardziej wyrazisty. Masa po zmieleniu swietnie sie lepi. Panierka troche odchodzi podczas smazenia, ale to nie jest problem. Smaczne z zasmazana kapusta kiszona i ziemniaczkami z koperkiem
Tak, pół główki czosnku, dlatego tak dużo, bo kroi się go w plasterki i potem wyławia, ma dodać ostrości. Myślę, że taka ilość podanych składników będzie gdzieś na 3-4 litry wody.
Kolejna moja modyfikacja: poza esencją migdałową zamiast całej szklanki cukru dałam 1/3 szklanki cukru, 1/3 szklanki mielonych migdałów i 1/3 szklanki zarodków pszennych. Podoba mi się to, jak z tym ciastem można eksperymentować :P
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, rzadko zastanawiam się nad kalorycznością potraw, które jadam...
Na pewno nie należy do dań dietetycznych, ale - jak to zupa - pewnie bombą kaloryczną też nie jest. Nie umiem ci konkretniej odpowiedzieć na to pytanie :)
Muszę dodać, że przed wrzuceniem kluseczek zupa powinna się gotować, bo inaczej kluski się rozpadną; więc trzeba podkręcić gaz i czekać, aż zupa zacznie bulgotać :P
Robiłam to ciasto po raz kolejny, tym razem w troszeczkę zmienionej formie - polecam zamiast esencji waniliowej dodać esencję migdałową, naprawdę wychodzi niesamowite ciasto!
Szczerze mówiąc nie bardzo mi podeszły, były trochę lepsze po dodaniu octu balsamicznego, ale ogólnie wolę kotlety sojowe w takim wydaniu: http://puszka.pl/przepis/5164-kotlety_sojowe_w_zalewie_slodko-kwasnej.html
Zmieliłam wszystko razem ze skórką, tak jak radziłaś, ale na jednolitą masę. Zmieniłam też proporcje. Zrobiłam z 1 kg papryki, do tego około 15 suszonych papryczek chili i 1,5 główki czosnku. Ocet dodałam balsamiczny, około 3 łyżek, a cukru tylko 1 łyżkę. Sos wyszedł wyborny!
Ktoś mi wyjadł całą paprykę z lodówki, więc zrobiłam z marchewką :) Zapiekanka bardzo dobra, przypomina mi tą: http://puszka.pl/przepis/4930-zapiekanka_soczewicowa_z_tofu_i_warzywami.html
Sos pomidorowy rzeczywiście byłby fajny, bo zapiekanka jest trochę sucha.
Od kiedy pierwszy raz spróbowałam ten przepis, zaczęłam masowo stosować ten sos do innych potraw. Wczoraj np. zrobiłam taki sos z dodatkiem ziół i polałam nim placki ziemniaczane - pyszne! Nadaje się też do makaronów z różnymi dodatkami, np. do tej zapiekanki zamiast sosu serowego: http://puszka.pl/przepis/4886-zapiekanka_penne_z_brokulem_i_pieczarkami.html. A do gołąbków taki sosik to podstawa!
Moje proporcje: szklanka mleka, 1,5 szkl. mąki, jajko, 2 łyżki roztopionego masła, po pół łyżeczki sody i proszku do pieczenia, cukier wanilinowy. Pyszne z syropem klonowym, truskawkami i bananami :)
Pasztet wyszedł bardzo dobry! Zrobiłam w wersji z ryżem. Wyszedł zwarty, ale jak zwykle przy krojeniu trochę się rozpada. Może macie jakiś sposób na to, żeby plasterki po ukrojeniu były w całości?
Ma bardziej intensywny kolor i ciekawszy smak, niż mus z samych jabłek. Dynię i jabłka pokroiłam w kosteczkę i dusiłam w jednym garze, aż do odparowania wody, a potem całość zmieliłam mikserem, aby było jednolicie.
Bardzo dobre ciacho! Zrobiłam je bez dżemu, ale za to z rodzynkami. Piekłam 50 minut w 180 stopniach w termoobiegu i nie przypaliło mi się, więc według mnie czas jest ok. Zdjęcia na razie nie wrzucę, bo zniknęło, zanim zdążyłam je zrobić :)
Nie przepadam za octem, nie lubię np. korniszonów, papryki konserwowej, nie bardzo wchodzi mi majonez. Ale tutaj według mnie, i nie tylko, proporcje są idealne. Spójrz na ilość wszystkich składników, nie tylko octu. Tutaj wszystkiego jest dużo, bo to danie imprezowe, a na imprezach jada się dużo przekąsek. Robiłam te kotlety nie raz i szczerze mówiąc prawie zawsze następnego dnia zbieram już tylko resztki cebuli z dna naczynia... :)