Zrobiłam z czosnkiem w plasterkach podsmażonym na oliwce z oliwek na brązowo i z odrobiną sosu sojowego. Pyszne! Zajadałam samą, nie potrzebowałam żadnych dodatków np. w postaci ziemniaków.
Ja trzymam czosnek na patelni tak długo, aż zrobi się brązowy, wtedy jak dla mnie ma najlepszy smak i aromat.
Dla tych, którzy nie lubią suchego spaghetti (jak mój mąż :)), polecam dodać pomidory z puszki i doprawić świeżą bazylią.
Też nie wiem, czy instant i suche to te same drożdże, ale może masz rację, że coś źle wtedy zrobiłam. Za to chlebek na drożdżach świeżych wyszedł przepyszny!
Naprawdę świetny przepis!
Ktoś wcześniej pytał, czy można drożdże zastąpić instantem. Wypróbowałam - nie można! Ciasto wogóle nie rośnie. Drożdże muszą być świeże.
zgadzam się, oryginalne kluski śląskie robi się bez jajka. A próbowaliście kiedyś podsmażyć kluski, które wam zostały z obiadu? Można je potem posypać podsmażoną bułką tartą. Pyszne!
Przypomina mi się sytuacja, kiedy przyszliśmy do mojej teściowej na obiadek. Od progu czujemy: mmmm zupka ogórkowa, zaglądamy do gara a tam barszcz... Jeszcze raz wąchamy - ogórkowa! Okazało się, że teściowa za czyjąś radą dolała wodę z ogórków kiszonych do barszczu. Na obiad była zupa o wyglądzie barszczu, a smaku i zapachu ogórkowej. Nie powiem, dobra, ale nie tego się spodziewasz jak widzisz barszcz. Czy te ogórki kiszone nie zrobią tego samego z tym kapuśniakiem?
Zrobiłam tempurę z surowych warzyw (brokuły, kalafior, bakłażan) i grzybków. Potwierdzam, nie trzeba ich wcześniej gotować, wychodzą mięciutkie. Ale jest jeden minus - są strasznie tłuste a przez to ciężkie.
Zrobiłam dziś na śniadanie taką pastę, ale w wersji niewegańskiej, bo na twarożku naturalnym i z dodatkiem mleka zamiast wody czy oleju. Pycha! Dzięki za pomysł! Na pewno nie raz to powtórzę.
Moja babcia pochodzi z Kresów i pierogi, które robiła były zawsze przysmakiem dla całej rodziny i na każdą okazję. Potwierdzam - ogólnie mówi się, że pierogi to potrawa biedoty, dlatego sera powinno być znacznie mniej niż ziemniaków. Ale najważniejsze jest to, aby nie dodawać jajka do ciasta jak niektórzy robią, bo robi się twarde. Sprawdziłam - to prawda. A odnośnie wariacji to myślę, że czasem mimo wszystko warto poeksperymentować. Moja babcia przyprawia farsz majerankiem, co jest podobno tradycyjne, a ja czasem dodaję przyprawę do ziemniaków - też ciekawie smakuje.
Nie podałabym tej zapiekanki tak małemu dziecku, między innymi ze względu na grzyby, których nie podaje się dzieciom przez pierwsze parę lat życia. Są tu też inne "puszące" składniki, które mogą sprawić dziecku problem z trawieniem.
Mimo wszystko zapiekanka wygląda na smaczną, kiedyś wypróbuję :)
Od dziś mój ulubiony sposób podawania kalafiora. Ten sosik przebił nawet kalafior smażony w bułce tartej! Idealnie się razem komponują! Tak się zastanawiam z czym jeszcze można ten sos podać :)
Przepraszam za brak precyzji, ale wynika on pewnie stąd, że każdy wypróbowany przeze mnie sos serowy pasuje do tych naleśników, także pewnie ten, o który pytasz. Czasem robię do tego dania sos pieczarkowy i też pasuje, ale zdecydowanie wolę serowy. Pozdrawiam!
Poza tym co jest w przepisie dodałam suszoną miętę i odrobinę koncentratu pomidorowego. Też nie potrafiłam dostać liści winogron (znalazłam tylko gotowe już faszerowane...), więc zapiekankę przełożyłam liściami kapusty od góry i dołu, a resztę kapusty, która mi została posiekałam w drobne paski, poddusiłam z cebulką i dodałam do zapiekanki. W ten sposób wydaje mi się bardziej pełna. Obiadek był udany!
Zapiekanka bardzo dobra. Zrobiłam prawie dokładnie według pierwszego przepisu z tą tylko różnicą, że słonecznik uprażyłam, a pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki, pokroiłam w kostkę i zmieszałam z całością. Pycha!
Myślę, że tak przygotowana kasza świetnie nadawałaby się jako farsz np. do bakłażanów, papryki czy dużych kapeluszy pieczarek. Muszę kiedyś wypróbować.