Ja zrobiłam wersję z pomidorem, sosem worchester i marchewką, trochę bardziej pomarańczowa, niż biała, ale jest całkiem dobra. Nie oceniam, bo mocno zmieniłam przepis.
Można kombinować. :) Teraz dodałabym odrobinę dymu w płynie lub wędzonego tofu, cząbru, pieprzu. Można też zastąpić groch żółtą lub czerwoną soczewicą i też będzie si. :)
Jeśli chodzi o "pudrowość", ja nie miałam z tym żadnego problemu, wszystko wyszło jak coś pomiędzy krówką i czekoladką, więc idealnie, ale to pewnie dlatego, że zmiksowałam wszystko z mlekiem kokosowym (nie mam pojęcia, czy jest raw, na pewno jest wegański, więc dla mnie ok :)). Wyszło naprawdę pysznie, następnym razem użyję dodatków.
Placki z masy ciężko było usmażyć (nie dało się na głębokim tłuszczu, ani na lekko naoliwionej patelni - pewnie jakiś mój błąd), ale za to teraz placek siedzi sobie w piekarniku. Myślę, że następnym razem kupię ciasto francuskie i zrobię z tej masy tartę. :D
No, dzisiaj rzucili jarmuż w Realu i w końcu mogłam go spróbować. Pani kasjerka nawet się pytała, jak się taki jarmuż robi, bo dzisiaj mnóstwo osób go kupiło. Teraz wiem, jaki przepis jej polecić. ^^ Przepis naprawdę pyszny, zwłaszcza na chlebku. :)