Raw choco bez strat...

Średnia ocena:  ****½ [11]  | Komentarze [30]
Typ diety: wegańska & RAW
...czyli wegańska czekolada dla leniwych ;) I dla tych, którzy pozyskują tłuszcz kokosowy z wiórków, a nie zawsze chce im się to robić ;) Pyszny smakołyk dla dzieci, łasuchów i jako dodatek do kawy czy herbaty na deser.


Składniki:

2 szklanki wiórków kokosowych (150-170 g)
50 g cukru lub syropu z agawy, można też użyć miodu
2 czubate łyżki kakao

Przygotowanie: do 15 min.

Wiórki rozdrabniamy w elektrycznym młynku czy podobnym urządzeniu, dopóki się nie posklejają. Gdy używamy cukru, to mielimy go razem z wiórkami, a jeśli syropu, to dodajemy go razem z kakao.

Do wiórków dodajemy kakao, mieszamy, przekładamy do pudełka, foremki, pojemniczka i do lodówki! Wytrzyma na pewno 2-3 tygodnie (przynajmniej tyle wytrzymała u mnie, dopóki nie została zjedzona do ostatniego kawałeczka).

Dodatkowe wskazówki:

Oczywiście - można dodać bakalie, skórkę pomarańczy, sezam i inne pyszności, ale w rozsądnych ilościach, czyli wmieszać łyżkę-dwie do masy, aby się trzymała :)

Jeśli dodamy tylko łyżkę kakao, to czekolada będzie jaśniejsza, coś, jak "mleczna" w sklepach. Możemy też dodawać kakao do oporu, aż masa będzie niemal sztywna.
Przepis nadesłał(a):  Luna7,  data dodania: 2012-11-04
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Najlepiej prezentują się w silikonowych foremkach na czekoladki (z prawej str.). Czekoladki w kształcie winogron robiłam w foremkach od lodu (tu zdarzały się dziurki, jakby załapały więcej powietrza. Są też o połowe lżejsze (6g) od czeko z prawej str) Wstawione do lodówki w foremkach do lodu i wyciągnięte - małe czekoladki, jakby pralinki - śliczne! W sam raz na prezent ;) Tu zbliżenie - białe waniliowe czekoladki oraz ciemne gorzkie z dodatkiem cynamonu i kardamonu. Bajka! Jeszcze mi brakowało z karobu do kompletu ;) moje wiórki się nie chciały zmiksować, ale i tak wyszło smacznie! :)

Komentarze:

Luna7 2012-11-30
Nieco informacji do wyrobu tej czekolady - za niezły patent (pewnie poza mną ktoś jeszcze na to wpadł...) uważam upakowanie masy w maleńkich foremkach do lodu - zamiast robienia dużego bloku. Wychodzą apetyczne małe czekoladki, które można też podarować komuś - na pewno będą lepiej się prezentowały od kostek wycinanych z bloku ;)
Poza tym wymyśliłam całą masę kolejnych wariacji tego przepisu, czyli co dodać... bez kakao, za to z cukrem waniliowym (prawdziwym!) wychodzą śliczne i pyszne białe czekoladki. Gdy miast kakao dodamy karobu - otrzymamy takie rudobrązowe. Jasnobrązowe będą, gdy dodamy połowę zalecanej ilości kakao, a gdy dodamy podwójną ilość - wyjdą gorzkie czekoladki.
Jest też tyle innych opcji! Czemu by nie spróbować z odrobiną soków owocowych (kolor!) na białej czekoladzie, czemu by do środka takiej małej czekoladki nie włożyć niespodzianki - migdału, paru rodzynek, kawałka nerkowca, skórki pomarańczy, kawałka moreli? Tyle opcji... aż mam ochotę otworzyć małą czekoladową manufakturę, przygotowywanie tych wszystkich pyszności jest co najmniej równie przyjemne, co ich spożywanie! :) Chociaż tak normalnie nie przepadam za słodkim... ale to jest po prostu niesamowite :)
cyla91 2012-12-03
to jest naprawdę pyszne! i faktycznie lepiej zrobic w foremkach do lodu albo tych specjalnych foremkach do robienia pralinek, bo blok tej czekolady trudno sie kroi, ale w ustach się rozpływa :)
patrycccja 2012-12-18
Mmmm, fajne, sprytne, kokosowe :) Ale trochę zbyt pudrowe w konsystencji, żeby być ideałem.... A bardzo chciałam tego uniknąć. Dlatego wiórki miksowałam prawie do uzyskania "masła kokosowego" - całość nie tylko była lepka ale wręcz półpłynna (po zostawieniu na chwilę powierzchnia się wyrównywała). Wam też tak wyszło i też tak długo miksowałyście?
Mimo wszystko smaczne. I nie za słodkie :)
Luna7 2012-12-18
Tak, dokładnie o to chodzi - masa jest taka jakby półpłynna, da się ją powoli do czegoś przelać czy delikatnie przełożyć łyżeczką, nie kroić nożem. Myślę, że "pudrowości" nie da się uniknąć, choć też starałam się zrobić i opisać to tak, by innym wyszło jak najbardziej aksamitne - podejrzewam, że przy obecności wiórków po prostu się nie da. Dodając oleju o neutralnym smaku, zwiększając ilość kakao i ew. słodu - można nieco bardziej zniwelować to uczucie, ale jednak nie do końca. Ale jest to dla mnie szybsza alternatywa oryginalnego przepisu, no i równie pyszna ;)
Po przełożeniu do foremek powierzchnia się wyrównuje i jest u mnie gładka.
patrycccja 2012-12-18
A gdyby tak namoczyć wiórki, a później wygotować wodę i dopiero zmiksować... ciekawe czy by wyszło. Póki co mam sporo czekoladek w lodówce i chyba nie tak szybko znikną, bo są bardzo sycące :)
Luna7 2012-12-18
Zdecydowanie lepiej się wiórki mieli na sucho - zapewniam (przynajmniej moim sprzętem) :) Można by je na sucho zmielić, potem przegotować... ale wątpię, czy to wiele zmieni ;) Moim zdaniem nie chodzi tu tyle o twardość wiórków, co samą ich obecność, która przydaje owej "pudrowości".
Poza tym to jednak przepis raw ;) Więc gotowanie raczej tu odpada ;) Pytanie, czy ważniejsza tu aksamitność czekolady, która niewątpliwie jest ogromną zaletą tego przysmaku, czy jednak ważniejsze jest, by dany produkt był surowy. I w jakim stopniu "pudrowość" czyni czekoladki mniej apetycznymi. Jeśli chodzi o pierwsze, to jednak dla mnie ważniejsze jest "raw", a co do drugiego - "pudrowość" aż tak bardzo mi nie przeszkadza, w pewnym sensie wyróżnia je na tle innych - na ile pozytywnie czy negatywnie, to już kwestia gustów ;)
A prawda, sycące to ;)
agnmid 2012-12-20
Spróbuje zrobić :) nigdy nie próbowałam takich słodyczy a czy takie zwykle wiórki będą dobre ?
Luna7 2012-12-21
Używam zwykłych i są dobre :) A czekolada to już w ogóle pychota ;)
orzechova 2012-12-21
to ja też mam pytanie, bo kuszą mnie te cudeńka bardzo :) czy paprochy kokosowe trzeba zmielić np. w młynku do kawy, czy dam radę blenderem?
Luna7 2012-12-21
Hmm, zależy, co rozumiesz pod tym pojęciem. Ja używam czegoś, co wygląda mniej więcej tak:
http://www.p-wholesale.com/upimg/2/176a1/magic-blender-bl350b-918.jpg
Na niczym innym nie próbowałam i jeśli masz na myśli takie coś, jak to w następnym linku, to absolutnie nic nie gwarantuję:
http://images.kangoo.pl/73607540/145850/large/blender_reczny_mpm_product_mbl_04_mbl_04_.jpg
patrycccja 2012-12-21
Blender zanurzeniowy (ręczny) można przetestować, ale chyba średnio się sprawdzi, bo te wiórki trzeba całkiem długo miksować. Kilka minut w każdym bądź razie. Ja miksowałam w takiej małej przystawce do blendera, która ma na dnie nożyki i w sumie sprowadza się do tego samego, co blender Luny. A, niech będzie kolejna kryptoreklama ;) http://braun.com/pl/household/food-preparation/hand-blenders/multiquick-5.html - chodzi mi o ten mały "kubeczek" po lewej stronie.
Luna7 2012-12-21
No właśnie nie bardzo wyobrażam sobie używanie tego zanurzeniowego do wiórków, trochę je "rozwieje" moim zdaniem. Ale ja tylko tak teoretycznie rozważam.
Ha, ha, kryptoreklama... :P A specjalnie szukałam czegoś, co nie bije nazwą po oczach :P Mój wygląda podobnie, ale nie jest taki sam. I właściwie to drugi egzemplarz, bo jednemu spaliły się takie gumki i nigdzie nie mieli części zamiennych... a jak już, to w takiej cenie, że lepiej było kupić nowy...
orzechova 2012-12-23
chyba po prostu będę eksperymentować ;) też mam taki z kubeczkiem, i mam jeszcze młynek do kawy, więc przetestuję obie opcje :)
bonamartinka 2012-12-24
Jeśli chodzi o "pudrowość", ja nie miałam z tym żadnego problemu, wszystko wyszło jak coś pomiędzy krówką i czekoladką, więc idealnie, ale to pewnie dlatego, że zmiksowałam wszystko z mlekiem kokosowym (nie mam pojęcia, czy jest raw, na pewno jest wegański, więc dla mnie ok :)). Wyszło naprawdę pysznie, następnym razem użyję dodatków.
Iwo-na ***** 2012-12-25
Do tej pory należałam do tych niedobrych mam, co to dziecku czekolady żałują... - dzięki temu przepisowi będę mogła parę punktów nadrobić i trochę częściej pozwalać mojej córeczce na jej ulubioną słodycz ;-)
Spróbuję następnym razem, jak pisze Bonamartinka, zmiksować wiórki z mlekiem - czy mogłabyś podać ile tego mleka użyłaś, skoro już przetestowałaś i wyszło? Chyba niewiele, bo inaczej czekolada nie stężeje...
Witarianie 2012-12-26
Super przepis, uwielbiam raw czekolady! ;)
Nula 2013-03-10
Pyszna ta czekolada :) Nie wyszła mi taka ładna jak na zdjęciu, chyba za słabo mieszałam :D Ale i tak daję 5 gwiazdek :)
orzechova 2013-04-02
pozwoliłam sobie wrzucić fotkę :) zrobiłam to cudo na święta, chociaż moje wiórki są chyba na maksa odtłuszczone, bo zrobił się z nich puder i za nic nie chciały się skleić :( ale wrzuciłam łyżkę oleju kokosowego [mój balsam do ciała ;)] i ładnie się zlepiło. wszyscy chwalili, pycha! będę robić częściej, tylko lepsze wiórki kupię..
martina 2013-04-09
Skusiłam się, pyszne! Zrobiłam ciut inaczej. Wiórków miałam 200g (paczka z biedronki ;P), cukru dałam łącznie 50g (1 cukier waniliNowy i reszta zwykłego, bez kakao, bo nie miałam na stanie. Miksowałam partiami, najpierw na próbę ze 100g i połowy cukru. Ciężko szło, myślałam, że mi blender się zapali :D co chwila nim potrząsałam, żeby mu pomóc :D jak sie już zbiło w bryłkę, to wyjęłam większość i miksowałam aż masa stała się płynna, potem dokładałam po trochu masy wyjętej. I znowu ujmowałam, dodawałam, a na koniec jak już była wymęczona, miksowałam całość do oporu, aż była płynna. Rozlałam do foremek do lodu (też miałam takie winogronka ;) i do silikonowych foremek na czekoladki. Łącznie wyszły mi 33 sztuki (24 winogronka i 9 małych czeko walców. Masa szybko stwardniała w lodówce, chyba już po ok 1 godz. (tylko z wierzchu przypominała zamarznięte lody, ciut popękała). Czekoladki są twarde. Jak zwykła czekolada. Moim zdaniem nie są pudrowe, pewnie dlatego, ze tak mocno się znęcałam nad nimi. Gdybym miała foremkę od czekolady w tabliczce, to chętnie bym sprawdziła, czy dałoby się ją łamać, tak jak zwykłą czekoladę :D Można gdzieś dostać taką formę?
martina ***** 2013-04-09
Trudno się oprzeć, boję się, że nim wrócą domownicy, większość zostanie pożarta :D Następne próby na pewno podejmę, tym razem z kakao (może spróbuję je nadziać żurawiną z alkoholem :D). Daję 5 za świetny pomysł ;-)
martina 2013-07-17
W blenderze, o którym pisała luna (mam taki, ale nadaje się już tylko do wywalenia, zepsuł się ;( służył mi długo, będzie mi go szkoda) wiórki miksują się super, po dłuższym miksowaniu aż płyną. Natomiast w tym blenderze, o którym pisała patrycja niestety nie udaje mi się tego osiągnąć, masa nie chce płynąć, jest bardziej stała. Wiórki są poprzecinane, ale nie płynne.
@patrycja: proszę doradź mi coś. Orzechy ziemne w braunie miksuje się super na masełko, ale wiórków za cholerę się nie da ;/
patrycccja 2013-07-18
martina, ja po prostu... miksuję długo, z przerwami, żeby silniczek odpoczął i się nie przegrzał. Tak samo z masłem orzechowym. To trwa długo, dlatego robię rzadko, ale da się. No a teraz, po twoim komentarzu, chciałabym mieć taki blender jak ty i Luna ;D
Zanetak 2013-07-18
ja uzylam ok. 200g wiorkow, a do poslodzenia 5 namoczonych w zimnej wodzie daktyli. Zmiksowanie zajelo mi jakies 5 minut, a blender szczesliwie nie zastrajkowal :) wyszlo mi 30 pralinek.
kasiarka 2013-07-19
Natknęłam się na przepis ze 2 godziny temu i już przed chwilą zjadłam pierwszą czekoladkę :) Faktycznie, są trochę "pudrowe", nie tak jednolite jak kupne, ale w smaku pycha! Mocno kokosowe, nie za słodkie. Do każdej czekoladki włożyłam orzeszek laskowy, ale czuję, że inne bakalie też by się świetnie sprawdziły.
martusiak ***** 2014-06-24
U mnie w formie po prostu tabliczki czekolady, pyyysznnee! :)
sansi 2014-07-04
a czy miód/syrop, dałoby się zastąpić rozgniecionym, dojrzałym bananem? :)
Luna7 2014-07-04
Hmm, tego nie próbowałam. Wtedy na pewno należałoby zmienić nieco proporcje na korzyść kakao, no i czekoladki na pewno nie nadawałyby się na dłuższe przechowanie, tylko zjedzenia w ciągu najbliższych dni. Tłuszcz i kakao mogą leżeć, cukier czy miód też odczeka trochę i się nie zepsuje. Przy syropach, słodach i innych organicznych z wyższą zawartością wody ryzyko zepsucia rośnie, a właściwie skraca się okres przydatności do spożycia.
I wybacz, ale fraza "rozgnieciony banan" jednoznacznie kojarzy mi się z rozgniataniem widelcem - mam nadzieję, że zamierzasz użyć nieco bardziej zaawansowanych narzędzi ;)
Nika 2015-04-10
Co za wysmienity przepis! Wspsnialy! Nie moglam zasnac,musialam sprobowac i warto bylo ;)
Blendowalam z karobem i z mniejsza iloscia cukru (juz nauczylam sie zmniejszac jego ilosc w kazdym przepisie i jak na moje kubki smakowe-slusznie ;))
Pudrowosc prawie nie wyczuwalna (zwrocilam na nia uwage tylko dlatego,ze czytam wszystkie komentarze),ale przyznaje-krecilam do momentu otrzymania polplynnej masy.
W kwestii ilosci szalu nie ma-wyszlo ze 30 czekusiów niewielkich rozmiarow-nie ma bata,zeby dotrwaly nawet do niedzieli ;D
Fantastyczne. Dziekuje.
Luna7 2015-04-16
Może masz mocniejszy sprzęt i dlatego nie było czuć pudrowości... lub miałaś wiórki lepszej jakości, takie z większą zawartością tłuszczu. Nie wiem. Ja to robiłam jednak dość słabym blenderem kielichowym, który obecnie ledwo zipie.
Luna7 2015-04-16
No tak, to proporcje na nie za dużą porcję, można oczywiście wszystko mnożyć przez 2, 3, 5... jeśli ma się dobry sprzęt ;)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.