Dynia pieczona czosnkowa (i ew. pasta z dyni)
Typ diety: wegańska
Ania D.: "Doskonałe warzywo do obiadu. My ją tak lubimy, że robię ją teraz co drugi czy trzeci dzień biorąc na raz kilogram dyni."
Podpisuję się pod słowami Ani. Z pieczonymi ziemniakami po prostu bajka! Do tego najlepiej pomidor - jego lekko kwaskowaty smak doskonale pasuje do reszty. Składniki:
ok. 60 dag żółtej dyni (lub pomarańczowej)
3-4 duże ząbki czosnku
kilka łyżek oleju
sos sojowy
ok. 1 płaskiej łyżeczki słodkiej papryki
ew. inne przyprawy, np. oregano
Przygotowanie:
30-60 min.
Czosnek wycisnąć do szklanki, dodać kilka łyżek oleju, wymieszać i odstawić. Dynię obrać, pokroić na słupki (ok. 1x1x10 cm). Wysmarować większą ilością czosnku z olejem spód szerokiego naczynia żaroodpornego. Położyć kawałki dyni, posypać słodką papryką i wyłożyć resztę czosnku z olejem. Wymieszać, skropić lekko sosem sojowym. Przykryć i wstawić do bardzo mocno nagrzanego piekarnika.
Po ok. 10 min wyjąć, dynię ze spodu przełożyć na wierzch, polać powstałym sosem, przykryć i wstawić ponownie do piekarnika. Dynia piecze się w sumie ok. 20-25 min.
Można zapiekać również pomarańczową dynię, ale jest twardsza i dłużej się piecze (ok. 40-50 min). Żółta dynia jest wg mnie smaczniejsza. Można piec ją również z ulubionymi przyprawami, np. oregano. Dynia melonowa (ta ogromna) łatwo się rozpada i podczas pieczenia trzeba po prostu do niej częściej zaglądać. Twardsze i takie bardziej mączyste są dynie mniejsze, np. hokkaido.
Można z niej zrobić pyszną pastę do pieczywa rozgniatając zimną dynię i kładąc ją na chleb.
Dodatkowe wskazówki:
Piekłam 1 kg dyni melonowej - to ta najpopularniejsza, którą najczęściej można dostać w sklepie, ale nie wiem czy Ania D. zalicza ją do dyń żółtych czy pomarańczowych - jest przecież pomarańczowa, ale w porównaniu z innymi gatunkami można uznać że prawie żółta :). Pierwszy raz piekłam ją w 180 albo 200' pod przykryciem. Po 40-45 min. była idealna! Jeszcze nie zdążyła stracić konsystencji i nie była zupełnie paćkowata. Następnym razem piekłam ją w 220'C i po 20 min. była super, nie obeschła ani nic takiego.
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
Mama-nieweganka prosiła o dokładkę ;).