Ja najpierw wszystko namoczyłam, jak przeschło uprażyłam według rady MagdyM wszystko osobno na małym ogniu. Również dodałam pestki dyni. Wyszło suuuper. :D
Moczyłam razem z kaszą jęczmienną. Zalałam gorącą wodą i zawinęłam w koc (w cieple dużo szybciej kasza naciąga), a jak wystygła wsadziłam do lodówki. Mi też kasza nie wciągnęła całej wody, a robiłam ją w proporcji 1:2, ale w smaku... jest dobra i o to właśnie chodzi. :D
Ja jak tylko zobaczyłam na puszce że można robić jajecznicę z tofu to zrobiłam ją dokładnie tak samo jak w przepisie patrycccji, jeszcze czasem szczypior dodaję na koniec. Wychodzi naprawdę extra. :D Szczerze polecam!
Drobno utarta marchewka ani zmiksowana się nie nadaję do kotletów, bo masa jest zbyt płynna. Z papką z sokowirówki pewnie wychodzi, ponieważ marchew jest odciśnięta. Jak będę kiedyś robić sok to wtedy wypróbuje ponownie i dam znać jak wyszły.
Jak dla mnie zbyt mało treściwa jest ta zupa. Dałabym więcej warzyw by otrzymać lepszy bulion i wyjęła przed dodaniem koncentratu, koncentratu też trochę więcej i świeżych pomidorów bez skórki lub z puszki i będzie suuuper. :D
Z podsmażaniem warzyw przed wrzuceniem do wody to świetny patent, rzeczywiście dają więcej aromatu. Spróbuję też dodać soku z cytryny na pewno wyostrzy smak zupy. :)
Nigdy nie lubiłam kaszy jęczmiennej, za gryczaną też jakoś bardzo nie przepadałam, ale połączenie ich obu to już zupełnie inna bajka... po prostu pyszne! :)
Przed chwilą wypiłam takie oto mleczko: 20 migdałów + 6 moreli + maleńka szczypta soli = niebo w gębie, co prawda fusów sporo, ale mi to nie przeszkadza. Polecam! :D