Znów zła passa...?
Znowu chleb chyba się na mnie obraził... Piekłam (a raczej próbowałam upiec) go dwa razy - za pierwszym razem wyrosnął 2,5-krotnie w ciągu 15 min :O, a po 5 minutach opadł nim zdążyłam włączyć piekarnik... Myślałam że za długo wyrastał, więc spróbowałam drugi raz. Tym razem jak tylko wyrósł hop! i do piekarnika, 5 minut później opadł...
Czy ktoś ma pomysł o co może chodzić?
Zupełnie nie trzymałam się proporcji, a pomidorów nie obierałam ze skórki z czystego lenistwa. Mój Pyś jak spróbował powiedział: "mmm... jakie to dobre!" :D
Użyłam do tego moich średnio udanych ogórków kiszonych i to był mój błąd. Zdecydowanie lepiej by smakowało z takimi dobrze doprawionymi itd. Po za tym wyszło bardzo smaczne. :)
patrycccja to można prosić o te proporcję?
Przedwczoraj kupiłam 5 kg dyni za... 5 zł, więc szukam nowych pomysłów na danie z tego uroczego warzywka. :D
Słodkości pominęłam, ale za to zamiast orzechów dałam daktyli. Ciasto wyszło całkiem całkiem, chociaż jeszcze brakuje mu tego CZEGOŚ. Może jeszcze innych bakalii?
Aaa no i ciasto słabiutko mi wyrosło, w ogóle ta soda do mnie jakoś nie przemawia... Ktoś próbował może piec na drożdżach, a może na zakwasie (choć w sumie nie wiem w jaki sposób...)?
Ostatnio otworzyłam jeden słoik ogórków (udało mi się jakoś tam upchać ;). Wyszły miękkie w środku, no ogólnie niezbyt smaczne, ale to moja wina, bo nie dałam żadnych liści wiśni ani tym podobnych... :/ Następnym razem będę o nich pamiętać.
Słuchajcie, a to się łatwo przypala przy gotowaniu? W sensie takim czy mogę zrobić dżem w zwykłym, starym, zdezelowanym garze czy mam się zaopatrzyć w coś lepszego...?