Pesto nadaje się do makaronu, pieczonych ziemniaków, innych pieczonych lub duszonych warzyw, tofu. Polecam eksperymenty, np. pietruszka zamiast bazylii, orzechy włoskie zamiast piniowych, itd.
Pomysł urodził się z rozgotowania soczewicy na "coś do obiadu". Myślę, że można też nazwać to dahlem. Egzotycznie doprawione staje się wartościowym "niebem w gębie". Podawać na ciepło np. do warzyw gotowanych na parze (np. brokuł czy kalafior), grzanek, słonych wypieków lub jako sos do kasz czy kartofelków.
Dorota: "To rewelacyjny sos, szalenie smaczny, przepis dostałam od mojej kuzynki Wioli [..]. Z tej porcji wychodzi go spora ilość, taka odpowiednia do połowy paczki makaronu typu rurki, dla dwóch dość głodnych osób. Jest gęsty i znakomicie smakuje [..]. Pyszności, baaaardzo polecam!"
Ten sos to właściwie jarzynka. Jest pyszny sam w sobie - uwielbiam go podjadać bez niczego :) Można też zrobić wege odpowiednik klasycznej ryby po grecku - wystarczy użyć kotlety sojowe (kupne lub robione samemu z soi) lub tofu (smażone z sosem sojowym lub musztardową kostkę tofu) lub grzyby (boczniaki są super!) lub krokiety (np. z grochu) lub nawet kluski (np. romby z kaszy manny lub romby kukurydziane). Na to mnóóóóóóóóstwo sosu, do tego ziemniaki i mamy taaaaaki dobry obiad!
Śliczne i przepyszne! Cebula przyjemnie chrupie, gorczyca ciekawie wygląda i nadaje niepowtarzalnego aromatu! Do tego makaron i np. smażona cukinia i mamy cudny, lekki obiadek :) Wszyscy, którzy dotychczas tego próbowali, bardzo chwalili :)