Wiosenny kosmiczny sos Ten sos wygląda, jakby był głównym dodatkiem na imprezie powitalnej dla ufoludków! Jest tak intensywnie zielony, aż można pomyśleć, że jest surowy ;) Uwielbiam go robić wiosną, kiedy mam pod ręką świeżutki szpinak, bo z niego wychodzi najlepszy :)