Ajwar

Średnia ocena:  ****½ [10]  | Komentarze [11]
Typ diety: wegańska
Potrawa bałkańska. Super do makaronu i kanapek. W praktyce nadaje się prawie do wszystkiego :)


Składniki:

6 słodkich czerwonych papryk
2 średnie bakłażany
0,4 szklanki oliwy z oliwek
1 średnia drobno posiekana cebula
2 duże ząbki czosnku posiekane
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka octu z czerwonego wina
sól
pieprz
natka pietruszki do przybrania

Przygotowanie:

Rozgrzej piec do 250 stopni C i włóż do niego paprykę i bakłażany (wcześniej ponakłuwane widelcem). Trzymaj je tam do czasu, aż skórka zwiotczeje i zrobi się czarna (nie musi być cała czarna, zwłaszcza w przypadku papryki - wystarczy, jak pojawią się czarne plamy). Kiedy jedna strona warzyw jest już dobra, należy je obrócić, żeby równomiernie się przypiekły.

Upieczone warzywa wyjmij z pieca i włóż na 10 min. do papierowej (lub plastikowej) torby, żeby doszły jeszcze we własnym cieple. Następnie obierz je ze skórki (w tym stanie jest to bardzo łatwe), usuń nasiona i ogonki.

Teraz masz do wyboru dwie opcje - albo zmiksujesz warzywa na gładką masę albo na grubsze "salsowate" kawałki - ja lubię "na gładko" ;-)

Na dużej patelni podgrzej 3 łyżki oliwy i podsmaż na niej cebulkę - do zeszklenia. Dodaj czosnek i podsmażaj jeszcze ok. 2 min. Odsuń z ognia, wmieszaj masę bakłażanowo-paprykową. Następnie dolewaj cieniutkim strumieniem resztę oliwy, ciągle mieszając. Następnie dodaj sok z cytryny i ocet, dopraw do smaku solą i pieprzem.

Podaj przybrany posiekaną natką pietruszki, najlepiej z białym wiejskim chlebem. Szczerze mówiąc ja jem to do wszystkiego ;-)

Dodatkowe wskazówki:

Herbatka: "W domu robię to tak, że jeszcze b. gorący ajwar pakuję do słoików, pasteryzuję jak przecier pomidorowy i stoi w lodówce nawet przez całą zimę. A tak po prostu w miseczce, w lodówce, to nie wiem, bo u mnie znika góra w 2-3 dni ;-)

Ja trzymam je (paprykę i bakłażana) dość długo w piekarniku i daję termoobieg z góry - czasami to skórka jest na paprykach miejscami aż czarna i wtedy odchodzi jak złoto, no i ajwar ma taki fajny, lekko dymny smak."
Przepis nadesłał(a):  pat,  data dodania: 2002-11-20
Źródło: Herbatka z pl.rec.kuchnia

Zdjęcia do przepisu:

Ajwar

Komentarze:

blommorna ***** 2012-04-15
Ajwar z makaronem... Mniam! :)
Filozofia 2012-04-21
Jak da mnie ciut za mało wyrazisty smak, musiałam przyprawić po swojemu. :)
Ale ogólnie świetna baza do różnych inspiracji.
znikam 2012-09-13
robię be cebuli, za to dużą ilością czosnku i ostrą papryczką, podsmażonymi na patelni. do słoików na zimę. i wcale nie musi stać w lodówce, jeżeli macie dobre słoiki i dobrze się zamkną to trzymają w piwnicy, czy w spiżarni bez psucia się.
asiox3 2013-09-27
Pyszota, dodałem jeszcze 3 papryczki peperoni zeby było pikantne :)
Dana 2014-09-01
Rozkosz!!! Własnie zajadam z chlebkiem mocno ziarnistym. Zamiast soku z cytryny dałam sok z limonki (nieco więcej niż z połowy limonki). Smakuje mi bardziej niż adżika.
ryfka 2014-09-12
W pierwszym momencie się zawiodłam. Zaraz po ugotowaniu ajwar w smaku był mdły i mocno był wyczuwalny bakłażan. Żeby poprawić smak dałam więcej soku z cytryny i trochę przypraw, głównie tych pikantnych - pieprz i ostra papryka. Po trzech dniach ajwar pięknie się przegryzł i papryka zaczęła być bardziej wyczuwalna niż bakłażan. Ta paprykowa nuta nadała całości charakteru.
Pierwszą porcję zjedlismy z makaronem i podsmażoną kostką sojową z ciecierzycą i cebulką, dwie kolejne porcje czekają w słoiku na swoją kolej. Ogólnie bardzo dobre, ale jednak wolimy adżikę :)
2005-12-09
Ile nalezy piec bakłażana aby był bardzo miękki?
aqulka 2006-09-01
pychotka :D
polecam wszystkiem ;) ;*
Oliwka 2006-11-07
zamiast oliwy z oliwek (właśnie się skończyła) dodałam czerwony olej palmowy Carotino i wyszło świetnie :-)
patrycccja 2009-11-06
Wyszło pycha! Najlepszy ajwar, jaki udało mi się kupić, był rosyjskiej produkcji i ten go do złudzenia przypomina. Aromat pieczonych warzyw jest wspaniały :) Trochę czasu to zabiera, ale warto!
Z tych proporcji wyszło mi 6 słoiczków po 200ml, ale bakłażany były spore, choć nie baaardzo duże.
patrycccja 2009-11-06
Acha, warzywa, zanim potraktowałam je blenderem, trochę leżały już obrane. Sok, który z nich wyciekł, wylałam. Inaczej sos byłby za rzadki. Na wikipedii znalazłam, że warzywa, już po dodaniu czosnku i oliwy (tam jest wersja z olejem słonecznikowym), jeszcze się dusi, żeby odparowały i lepiej się później przechowywały. Po nałożeniu gorącego ajwaru i natychmiastowym zakręceniu słoików chyba nie trzeba go pasteryzować, bo nic o tym nie wspomnieli.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.