Mąkę można za pierwszym razem delikatnie wymieszać łyżką.
Stolicę tylko delikatnie podsypuję mąką. Należy wyczuć czy ciasto będzie się przyklejać do stolnicy. Zbyt duża ilość mąki powoduje kłopoty z rozwałkowywaniem cienko ciasta a w rezultacie problemy z klejeniem pierogów.
Odkładając wyrobione ciasto obok stolnicy niczym go nie przykrywam. Ciasto jest na tyle wilgotne, że w tak krótkim czasie lepienia porcji nie wysycha.
Lidan, to lepiej zrób z dwóch porcji osobno. Zacznij ciasto i odczekaj jakieś 30 min. Nie będzie problemu z przesychaniem ciasta, które czeka. Teraz w święta robiłam 4 razy, bo lepiłam właśnie z kilkoma farszami. Każdy miał jakieś zachciewajki ;-)
Majczi, właśnie dlatego ci wyszedł zakalec, że dałaś mąkę razową. Ona jest zdecydowanie cięższa i dlatego ciasto nie miało siły urosnąć ;-) Następnym razem zrób tylko z pszennej i się przekonasz.
Nie robiłam nigdy z pełnoziarnistej, ale wydaje mi się że powinnaś dodać odrobinę więcej wody. Ciasto powinno być po palcami takie, jak modelina. Przy robieniu chleba z mąką pełnoziarnistą mąka wciąga więcej wody i ciasto jest bardziej zbite. Więc adekwatnie do tego dodałabym więcej wody, ale cały czas kontrolując. Ciasto musi być plastyczne.
Czy mogłabyś sprecyzować ilości? Chodzi o całe opakowanie szpinaku, ile bananów? Czy szpinak może być świeży czy lepszy mrożony w liściach czy rozdrobniony?
Jakiej wielkości puszka mleka?
Przepraszam za pytania, ale przepis mnie mocno zaintrygował i chciałabym spróbować.
Po wyjęciu z piekarnika należy przykryć chleb mokrą bawełnianą ściereczka. Pozostawić do całkowitego wystygnięcia chleba. Wtedy na pewno wierzch chleba nie będzie twardy.
Bardzo dobry:) Jesienią zrobiłam ogórki po meksykańsku z połowy porcji, ale zapomniałam i papryczki chili dałam, jak dla całej porcji i ..wyszedł lekki ogień. Postanowiłam w tym przepisie wykorzystać ogórki co, do których chętnych jest niezbyt wielu ;)
Wg. mnie wychodzi tego bigosu jak dla 6 osób, dlatego część zamknęłam w słoiki.
Sos wg. tego przepisu wychodzi obłędnie. Najpierw zrobiłam rosołek z jarzynki z dodatkiem kilku ziaren ziela angielskiego i liści laurowych. Z rosołku wyciągnęłam farfocle a potem śmietanka z mąką. Sosu wyszło tak dużo, że jeszcze dziś nam starczy.
Mięsożerca miał klopsiki a ja jajka ;)
Malwuo, moja rada, co by grudek nie było to: woda musi być zimna, a druga sprawa do dobre rozprowadzenie mąki. Korzystam z jednego wiertełka od miksera, oburącz mącę w kubku mąkę z wodą. Ten sposób podpatrzyłam u przyszłej teściowej ;P
Tak, kasza chyba była niepalona, bo troszkę jaśniejsza niż sklepowa. Krupy natomiast były normalnej wielkości, dlatego potraktowałam ją wg. tego przepisu. Na przyszłość będę wiedziała, żeby gotować niepaloną krócej.
A metodę na kocyk to pamiętam z domu rodzinnego, mama kiedyś het dawno temu zawsze gotowała tak ryż na gołąbki.Dziękuję za rady :)
Ten przepis jest rewelacyjny, choć...mnie ostatnio kasza się rozgotowała:/ Kupiłam taką zwykłą na wagę na hali targowej i po niespełna 10 min była już rozgotowana. Nauczona, że się nie zagląda, nie podnosi przykrywki odeszłam od kuchenki a po chwili miałam zonka ;P
Czy ktoś wie, jak ma się ten przepis do pęczaku?
Ostatnio przepadłam z pęczakiem..mhmh.. krupnik z pęczaku..mniam...jakie to dobre..:)
OpenWorld, kilka komentarzy poniżej opisałam: "najpierw należy zlepić pieroga tradycyjnie na szerokość ok.1 cm, następnie zaczynając od prawego rogu należy kciukiem zagiąć ciasto do środka przytrzymując pieroga palcem wskazującym i środkowym, potem kolejno zagiąć, zagiąć i tak do końca."
Ja po prostu inaczej nie potrafię sklejać. Tak moja mama nauczyła się od babci, ja od mamy..:)