dzień dobry, to znowu ja! nowa porcja jabłek już trzy tygodnie siedzi grzecznie przy dnie słoiczka. I tu moje kolejne pytanie- czy to normalne, że na powierzchni niedoszłego octu robi się taki, hm.. glut? wygląda jak kombucha trochę, taki kożuch..
banalne. przepyszne. idealne. jakbym znalazła tego kogoś kto rozsiewa plotę, że wegańskie naleśniki są tak trudne że wręcz niemożliwe do wykonania, wyśmiałabym go z hukiem! :D [zrobiłam z mąką razową pół na pół z tortową, i mlekiem kokosowym własnej produkcji]
na bank były niepryskane, bo z dzikiego sadu który mam za płotem :) po prostu nie poszły na dno, jak na zdjęciu, tylko pływały u góry, i to co wystawało spleśniało.. Zaraz zrobię podejście drugie ;)
PRZE-PYSZ-NE! zrobiłam dla mojego taty jako prezent na dzień ojca, bo wiem że od kiedy jest wege brakuje mu jego ulubionych smakołyków ;) właśnie je zajada, i chwali tak że nawet mama się skusiła! POLECAM, bo są przepyszne!
znalazłam jakiś zapodziany słoik w szufladzie i brzydko mówiąc zeżarłam cały :D dobrze że odnalazłam ten przepis! w tym roku zrobię z dziesięć słoików :D
są super pyszne! Chociaż ja dałam za dużo soli do ciasta, i wyszło mi za dużo kremu ;) są ekstra nawet na drugi dzień! A ciasto nada się świetnie też do farszów wytrawnych, np. z warzyw czy jakiegoś doprawionego tofu :)
PYSZNE! trochę czasochłonne, ale wychodzi duża ilość [dla 2 wegów na 2 dni :)], można się najeść po uszy. Rewelacyjne w smaku, uwielbiam! Podałam z pieczonymi ziemniakami i surówką z zielska. Idealne :]
dzięki :) dodam jeszcze tylko, że naleśniki z tego przepisu podczas podgrzewania w mikrofali tak walą piwem że masakra! aż szef przyleciał do firmowej kuchni sprawdzić czy to aby nie libacja :D
Daję tylko "dobre", bo jak dla mnie smak jest dyskusyjny ;) zrobiłam z połowy składników, i na koniec zblendowałam żeby była lepsza konsystencja. Na pewno ciekawy smak, nie do porównania z czymkolwiek innym, ale to fakt- bez ogórka kiszonego smakuje.. dziwacznie. Jednak polecam spróbować [może jeszcze się przegryzie w lodówce] :)
Placuszki rewela :) wypróbowałam dziś na obiad, z farszem z okary i pieczary. Podane proporcje są wg mnie idealne, ciasto ładnie się smaży i można podrzucać naleśnika bez obawy że się rozleci. Smakują pysznie. Wychodzi sporo placków, dla 4 osób spokojnie. Zastanawiam się czy zamiast browarka można by dać gazowaną wodę, jeśli chciałabym naleśniki ze słodkim farszem zrobić?
myślę że można :) pasta jest super! dodałam czochu, bazylii i innych paproszków. Mój faworyt- przepyszna z kiszonym ogórem, a banalna i szybka w przygotowaniu aż miło!
zrobiłam z makaronu razowego i mleka ryżowego, które chyba nie bardzo mi się udało, bo smakuje jak woda.. :) tak na marginesie. makaronik wyszedł bardzo dobry, nie smakuje moim zdaniem kompletnie jak twarożek :D ale i tak jest pyszniutki! wchodzi na stałe do mojego menu, niewykluczone że kiedyś osiągnę wymarzoną fakturę ;)