To ciasto to strzał w dziesiątkę! Nie spodziewałam się, że będzie aż tak mięciutkie i puszyste. Użyłam tylko wody gazowanej zamiast wody i napoju, a na górze ułożyłam połówki śliwek, które zapadły się mniej więcej do połowy ciasta. Dodałam trochę mniej oleju, mniej więcej 1/3 szklanki.
Ja mrożę banany pokrojone w plasterki, a później blenduję z masłem orzechowym. Jeśli chce mi się kombinować, to dodaję podprażone na suchej patelni posiekane orzechy lub wiórki z gorzkiej czekolady. To jedne z moich ulubionych lodów :)
Robię chipsy z jarmużu, gdy tylko uda mi się go dostać - z płatkami drożdżowymi są pyszne, ale dla mnie mogą być nawet bez niczego, po prostu posmarowane cieniutko oliwą i wysuszone w piekarniku. Polecam wszystkim :)
Tofurnik robiłam jakiś czas temu. Spód się trochę przypalił i mocno się kruszył, za to masa orzechowa i z tofu były naprawdę pyszne - przy dobrej okazji będę powtarzać, choć na innym spodzie :)
Alex, nie, nie odciskałam tofu.
Kizia, użyłam raz mąki pszennej białej, a raz pszennej pełnoziarnistej i na obu wyszło :)
IV, tak jak Patrycja, również użyłabym mieszanki mąk bezglutenowych.
Zrobiłam z razowego kuskusu i brązowej soczewicy. Nie dodawałam buraczków, tylko same liście. Przyprawiłam zatarem i oliwą z oliwek nierafinowaną. Sałatka jest smaczna, idealna na lato, choć nie jako samodzielne danie - potrzebne są do niej jeszcze jakieś warzywa :)
Absolutnie genialne! Zrobiłam na podsuszonym razowcu, zamiast soli i pieprzu dodałam płatki drożdżowe, smażyłam na teflonie posmarowanym olejem. Zjadłam z harissą i surowymi warzywami.
@martina, ja w sklepie ze zdrową żywnością płacę ok. 10 zł za 400 g, które według opakowania starcza na 4 litry (nigdy nie liczyłam, po prostu dosypuję łyżeczką, ale używam jako wersji wyjazdowej lub awaryjnej, bo nie lubię specjalnie jego matowego posmaku). Do wykonania domowego tofu używam soli gorzkiej i jest naprawdę fenomenalna - udawało się zarówno na domowym, jak i na kartonowym.
Drożdże nie zmieniają konsystencji, tylko dodają przyjemny, serowy posmak (w chrupkach "serowych" często używane są jako dodatek smakowy).Ppoza tym są delikatnie słone, więc jeżeli nimi nie dysponujesz, to mocniej dopraw masę. Tym niemniej, płatki drożdżowe polecam, bo są pyszne :)
Zrobiłam i wyszło. Co więcej, wyszło całkiem smacznie, choć dla mnie zbyt delikatnie - wolałabym trochę więcej soli i płatków drożdżowych. Kurkuma dała żółty kolor, ale naprawdę toksyczny i chorobliwy... Ser wygląda niezbyt ładnie. Co więcej, nie stwierdziłam roztapiających się właściwości. Po podgrzaniu mięknie i jest przyjemny w smaku, ale nie rozpływa się. Jeśli będę powtarzać, to bez kurkumy - wtedy będzie wyglądał jak mozzarella i nada się na pewno do wegańskiego caprese.
Staram się unikać kuchenki mikrofalowej, ale pyz nigdy nie chce mi się parować, więc skusiłam się na ten przepis - zrobiłam z pół porcji, z mąki pełnoziarnistej. Wyszło naprawdę pysznie, ale najważniejsze, że robią się błyskawicznie, nie trzeba brudzić parowaru ani martwić się o oparzenia.
Sowa90, ja mam dwa ulubione sosy do spring rolls:
1. masło orzechowe + mleko kokosowe + sos sojowy do smaku, ew. chili w proszku do tego,
2. domowy sweet chili (pewnie jest jakiś przepis na puszce, później podam swój; miksuję papryczki z czosnkiem, octem, cukrem i wodą, dodaję skrobię i zagotowuję, a potem odstawiam do wystudzenia).
No i spring rolls uwielbiam, mój chłopak również się nimi zachwyca, więc mam sposób, żeby wpakować w niego więcej surowizny ;)
Zrobiłam z brązowego basmati, dodałam jedną łyżkę oleju i zrezygnowałam z soli. Wyszło bardzo dobre, choć dla mnie ciągle za tłuste - wystarczyłaby łyżeczka tłuszczu. Zjadłam z świeżymi warzywami, ale następnym razem zrobię jako dodatek do soczewicy.
To jest to! Uwielbiam to smarowidło, chociaż ja nie dodaję już cukru - słodycz banana mi wystarcza. Jeśli mam ochotę na przełamanie smaku, to dodaję kakao, cynamonu lub wiórków kokosowych. "Twarożek" jest równie pyszny na chlebie lub po prostu wyjadany z miseczki z owocami sezonowymi.
Gotowałam dzisiaj warzywa z pomidorami, ich sok powoli się wygotowywał, a ja byłam głodna... Więc przypomniałam sobie o tym przepisie, zmieliłam słonecznik i dodałam do "leczo". Zgęstniało w sekundę, zabieliło się cudnie i smakuje niezwykle śmietankowo. Dzięki za patent, na pewno będę wykorzystywać - także w wersji szpinakowej :)
Najlepsze lody! Można dodać cynamonu, imbiru, mielonej kawy lub kakao, najróżniejszych ekstraktów (pycha z miętowym), masła orzechowego, kawałków czekolady oraz innych zamrożonych owoców, najlepiej jagodowych (najlepsze malinowe). Staram się mieć posiekanego banana w zamrażarce zawsze :)
Robiłam niemalże dokładnie według przepisu i były wyśmienite. Do mojego ciasta dodałam więcej wody, dzięki czemu wystarczyło na dwie porcje kotletów. Najbardziej pozytywnie zaskoczyło mnie połączenie imbiru i cytryny - pycha! :)
Ja robię od dawna, absolutnie uwielbiam! Na początku blenduję owoce z kakao, a później dodaję wody, żeby nie przedobrzyć, ale na pewno nie leję tyle, ile w przepisie. Zmiksowane bez wody są idealne po zamrożeniu :)