Pieczone chipsy z jarmużu
Typ diety: wegańska
Przepis powstał w wyniku inspiracji blogiem This Rawsome Vegan Life. Chipsy są rewelacyjne w smaku i uzależniają dość szybko :-) Składniki:
jarmuż - u mnie 1 pęk
drożdże spożywcze (odżywcze) nieaktywne - 1/3 szklanki
curry - 1 łyżeczka
sól
pieprz
czosnek w proszku
olej dobrej jakości i woda - do rozrzedzenia
Przygotowanie:
do 15 min.
Mieszamy składniki w proszku, dodajemy trochę oleju (ze 2-3 łyżki), resztę uzupełniamy wodą - konsystencja powinna być podobna do śmietany.
Jarmuż płuczemy i dzielimy na mniejsze cząstki, oczywiście bez łodygi. Łączymy z sosem i mieszamy dokładnie - najlepiej rękami, tak, aby każdy kawałek jarmużu był pokryty sosem.
Wykładamy na papier do pieczenia i pieczemy około 15 minut w temperaturze 200 st.C - warto co jakiś czas podglądać, czy się nie spaliły.
Dodatkowe wskazówki:
Szybko znikają :-)
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
Później piekłam w 150-160 st., po 3-4 min. mieszałam (liście przy brzegu szybciej się wysuszają) i dawałam jeszcze chwilę. Generalnie łatwiej zapanować nad chipsami z jarmużu toskańskiego (karbowane, wąskie i długie, ale nie pofalowane liście) niż takiego "krzaczastego" najpopularniejszego w PL.
Z innymi kombinacjami przypraw, a nawet samą solą, też dobre, choć mniej aromatyczne :)
I nie rozumiem po co ta woda w mieszance do jarmużu. Skropić oliwą i posypać przyprawami, a potem wymieszać to dokładnie rękoma, żeby wszystkie liście się pokryły.
Pyszne zdrowe, już nigdy nie kupię czipsów ziemniaczanych.
"Donoszę, że z mrożonego jarmużu chipsy nie za bardzo wychodzą, są lekko gumiaste, nie tak chrupkie jak powinny być. I blachę ledwo doczyściłam :(
Natomiast zupełnie przypadkiem okazało się, że chipsy jarmużowe można przechowywać w zamkniętym słoiku nawet rok. W zeszłym roku na działce u mojej przyjaciółki narwałam jarmużu, z którego hurtowo wyprodukowałyśmy chipsy. Jeden litrowy słoik został gdzieś zapomniany i dopiero teraz przy okazji kolejnego wyjazdu na działkę odnaleziony. Chipsy smakują jakby były zrobione przed chwilą. Rewelacja, bo to oznacza, że można sobie narobić na zapas :)))"
Te chipsy ze słoika były pieczone z oliwą, solą, słodką papryką i chili w proszku. Słoik był szczelny, ale i tak jestem zdziwiona, że nie zjełczały i nie przestały być chrupkie.