zrobiłam takie wczoraj, w wersji okrojonej :) nie miałam kabaczka, kuminu, sezamu ani orzeszków :P
mimo to było tak pyszne, że dziś do resztki, która została, będę dorabiać górę żarcia :) już full opcję. nie mogę się doczekać wersji z orzeszkami :)
przepyszne. ten przepis chodził za mną od jakiegoś czasu. dziś trafiły się niezjedzone ziemniaki :) orzeszki super pasują . same krokiety nie były zbyt sztywne (byłam głodna i nie trzymałam masy w lodówce), ale zachowały kształt :)
no więc :)
zrobiłam z podwójnej porcji, bo chciałam w większej tortownicy, na święta :)
użyłam mąki kukurydzianej.
polałam polewą z gorzkiej czekolady i posypałam płatkami migdałów.
wyszło R E W E L A C Y J N E! przepyszne!
można dodać kukurydzianą mąkę?
na puszce ktoś pisał, że to zamienniki jajek i że można albo jedną albo drugą.
dziś będę robić kosteczkę, ale nie odważę się na wypad do marketu :P
przepyszne! do ciasta daliśmy przyprawę własnej roboty: curry, pieprz cayenne, kurkuma - proporcje na oko. i trochę więcej mąki - ciasto wydawało się za rzadkie. ciasta nam zostało więc zrobiliśmy jeszcze cukinie - też pychota!
przepyszne. zakochałam się w falaflach :) robiłam według przepisu. nie były tak kształtne jak na zdjęciach, ale pod wpływem gorącego tłuszczu się 'zwierały w sobie'. super!
tak, coś w tym stylu. chyba zależnie od firmy nazywa się 'mieszanka chińska' albo 'przyprawa pięc smaków'. przyprawa do woka też pasuje :) lubie aromat, który daje.
zasugerowałam sie kształtem podanym w 'zaskakującym tofu'. zamiast sosu sojowego - nie przepadam, panierowałam odciśnięte tofu w mieszance przypraw - curry, ostra i słodka papryka, pieprz cayenne, i dopiero potem w mące kukurydzianej :) można pokroić na mniejsze trójkaciki (kostkę wzdłuż, potem na pół, potem na trójkaty i jeszcze raz na pół - wychodzi 16 jednokęsów :) ). podane z przepysznym (w moim przypadku w curry) - http://puszka.pl/przepis/2592-kalafior_z_patelni.html]kalafiorem z patelni
Polecam dodać jogurt zamiast majenozu - zdrowiej :)
przecudownie smakuje również na zimno: najpierw robimy grzanki, najlepiej z bułki wrocławskiej, i potem na nie kładziemy zimną masę :) nie rozpuszcza się,ale smak - wyborny. no tylko trzeba czosnek lubić :P