750 g makaronu nudle
olej sezamowy
3 małe cebule
2 ząbki czosnku
1 chili (u mnie suszone)
250 g pieczarek (mogą być też shitake)
1 kabaczek
2 marchewki
1/2 papryki zielonej i 1/2 czerwonej
oliwka z oliwek do smażenia
ok. 1/2 szklanki sosu sojowego
kawałek korzenia imbiru lub 3 łyżeczki pasty imbirowej
kumin
pieprz cytrynowy (lub czarny + łyżeczka soku z cytryny)
sezam
siemię lniane
zmielone solone orzeszki ziemne
Przygotowanie:
Makaron nudle gotujemy, odcedzamy, przekładamy do miski, polewamy olejem sezamowym i odstawiamy.
Cebule kroimy w półksiężyce, czosnek przeciskamy przez praskę, chili drobno siekamy, pieczarki i kabaczek kroimy w półplasterki, marchewki i papryki kroimy w paski.
Rozgrzewamy oliwkę, rumienimy na niej cebulkę, dodajemy czosnek i chili, po chwili dodajemy pokrojone warzywa i pieczarki. Kiedy odrobinę się przyrumienią, dodajemy około pół szklanki sosu sojowego, imbir, kumin i pieprz cytrynowy. Dusimy, od czasu do czasu mieszając, aż wszystko zmięknie.
W tym czasie prażymy na suchej patelni sezam i siemię. Kiedy wszystkie warzywa już zmiękną, dodajemy do nich nudle i prażone ziarna. Podgrzewamy na małym gazie cały czas mieszając. Jeśli całość jest zbyt sucha, można dodać więcej sosu sojowego. Po wyłożeniu na talerz posypujemy zmielonymi orzeszkami.
Dodatkowe wskazówki:
Trzeba pamiętać, że olej sezamowy jest bardzo intensywny, więc łatwo przesadzić.
Przepis nadesłał(a):
ryfka,
data dodania: 2009-10-08 Przepis własny autora.
czy aż 1/2 szklanki sosu sojowego to nie za dużo? W końcu sos jest mocny i słony. Jeszcze nigdy w życiu nie wlałam tyle na raz do potrawy :D z reguły mierzyłam ilość łyżkami, nie szklankami :D
To jedyna potrawa, do której leję aż tyle sosu sojowego, ale tak, na taką ilość produktów wychodzi tego mniej więcej pół szklanki. Poza sosem nie dodaję już soli. Na tyle warzyw i nudli jest to akuratnia ilość, żeby potrawa nie była sucha i dała się łatwo wymieszać. Całość wychodzi dosyć ciemna, ciemniejsza niż na zdjęciu, ale nie zbyt słona. Poza sosem i przyprawami podanymi w przepisie nudle przyprawiam też często pastą curry, masalą, kolendrą, czasem dodaję koncentratu pomidorowego, tak więc potrawa jest bogata w różne smaki i sos sojowy nie dominuje.
zrobiłam takie wczoraj, w wersji okrojonej :) nie miałam kabaczka, kuminu, sezamu ani orzeszków :P mimo to było tak pyszne, że dziś do resztki, która została, będę dorabiać górę żarcia :) już full opcję. nie mogę się doczekać wersji z orzeszkami :)
Może być ostro... ale mi udało się ucelować i nie przesadzić :) Wyszło pycha! Wyczuwalnie pikantnie, ale nie za ostro. Sezam i orzeszki pasowały genialnie - do orzechów nie byłam przekonana, a później ich dosypywałam :D Na połowę makaronu wzięłam prawie tyle warzyw co w przepisie, a do tego 1/2 chili (bez pestek rzecz jasna!) i łyżeczkę świeżo zmielonego imbiru (można trochę więcej), a do tego 1/2 łyżeczki lekko utłuczonego kuminu (było go czuć wystarczająco). Kumin zresztą absolutnie nie jest tu potrzebny - jakoś nie kojarzy mi się z kuchnią tajską i choć się z resztą nie gryzie, to nie jest tu dla mnie nieodzowny.
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
mimo to było tak pyszne, że dziś do resztki, która została, będę dorabiać górę żarcia :) już full opcję. nie mogę się doczekać wersji z orzeszkami :)
Na połowę makaronu wzięłam prawie tyle warzyw co w przepisie, a do tego 1/2 chili (bez pestek rzecz jasna!) i łyżeczkę świeżo zmielonego imbiru (można trochę więcej), a do tego 1/2 łyżeczki lekko utłuczonego kuminu (było go czuć wystarczająco). Kumin zresztą absolutnie nie jest tu potrzebny - jakoś nie kojarzy mi się z kuchnią tajską i choć się z resztą nie gryzie, to nie jest tu dla mnie nieodzowny.