Zrobiłam bo miałam lekko zdechłą rukolę w lodówce - całkiem niezłe, ale byłoby lepsze bez tej goryczki - spróbuję jutro podgrzać i zobaczę jak to wpłynie na smak.
Nie miałam bułki tartej więc jako panierki użyłam mąki pełnoziarnistej - dodałam do niej czosnku, ziół prowansalskich, soli i pieprzu. Bardzo dobre, na pewno wejdą do stałego jadłospisu :)
Spróbowałam ponownie namaczając kotlety tylko chwilę. Później podlewałam gulasz wodą z moczenia kotletów (najlepiej gdy tak robimy nie dawać do niej soli, by nie było za słone) Niestety nie podsmażyły się tak fajnie, ale za to nie rozmiękły. Poeksperymentuję jeszcze z jakimś warzywem zamiast - może cukinia, ciecierzyca, fasola?
Rewelacyjne te krokiety, proste, szybkie, bez kombinowania, i te chrupiące kawałki orzechów :) Jadłam z barszczem oraz na chlebie z sosem czosnkowym (może jakby dorzucić jeszcze warzyw i wsadzić w bułkę to wyszedłby fajny wegeburger) :) Jako że jestem tylko wegetarianką dorzuciłam 2 jajka i podczas smażenia na dobrze rozgrzanej patelni krokiety trzymały się kupy bez uprzedniego przechowywania w lodówce. Następnym razem sprawdzę jak zdaje egzamin np. mąka kukurydziana zamiast jaja.
A mi i rodzinie bardzo smakuje. Robię go od 3 lat na każde Boże Narodzenie. Nie dodaję innych przypraw niż pieprz, sok z cytryny i sól ale to wystarcza by był smaczny. Dużo może zależeć faktycznie od buraków (bądź włoszczyzny).
Rewelacja, takie trochę inne falafle, dobry pomysł z tą papryką i z doborem przypraw (choć robiłam bez kuminu, bo mi się skończył a nigdzie w okolicy nie ma) :) Choć efektów proszku do pieczenia nie zauważyłam, przynajmniej u mnie. Zgadzam się z Jolą - właśnie to jest najciekawsze w gotowaniu, że można eksperymentować i różne potrawy przyrządzić na wiele sposobów.