Może faktycznie coś w tym buraku siedzi, bo jak piłam soczek o dużej zawartości buraków (i zaraz po wyciśnięciu) to... bolało mnie gardło! Tata miał to samo, a siostra i mama solidarnie nas wyśmiały ;) Ktoś wie, czego to może być przyczyna? I czy "odstanie" soku coś zmienia?
Bardzo fajny sosik :) Oczywiście trochę zmodyfikowałam po mojemu - przyprawiłam pieprzem, majerankiem i sosem sojowo-grzybowym (zgodnie z radą przedmówców:), mąka pełnoziarnista, a zamiast śmietany - maślanka. Pycha!
Świetne! :) Posypałabym z wierzchu cukrem pudrem, gdybym go miała. Ale polałam troszkę miodem i też było fajno. (wiem, że już nie wegańsko, ale póki co nie jestem)
Bardzo pyszniaste! Mocno zmieniłam proporcje, bo makaronu ze 2 razy mniej, a marchewy tyle samo więcej, ale inpiracja szła z tego przepisu, więc dzięki :)
Następny raz dałabym 2 razy mniej wody (albo więcej kaszki, gdybym miała bardziej pojemny żołądek ;). W tych proporcjach wyszła trochę dziwna, wodnista bananowa papka. Ale szczęśliwie bakalie uratowały sytuację, więc i tak ok :)
Ta "puszka przecieru" jak dla mnie równa się przeciętnemu słoiczkowi (ok. 200g) ;) A sosik szybki, pyszny i ze składników zawsze obecnych w domu (przynajmniej u mnie) - więc spełnia wszystkie kryteria bossskości! :P Aa, chociaż jedna uwaga - nieco za słony wychodzi w mojej ocenie, następny raz po prostu użyję wody zamiast bulionu z kostki.
Musiałam nieco zmodyfikować, jako że jest święto i wszystkie sklepy zamknięte (więc wykorzystywałam to, co było w lodówce i poza ;). Zamiast kukurydzy poszła duża ugotowana marchewka, zioła suszone, a ogóry konserwowe. I do całości 2 małe ząbki czosnku. Pychaaa!
Pycha! Bałam się trochę, bo już się raz przejechałam na cieście wegańskim, ale to wyszło naprawdę fajnie :) Faktycznie, mniej oleju, a zamiast tego woda (w sumie płynu nawet więcej niż w przepisie), no i mniej cukru. Piekłam z 50 minut w 180st.
Proste i pyszne! Sypnelam sporo majeranku, zasugerowana przepisem i bałam się, że przesadziłam, ale szczęśliwie nie ;) Za to nie dodałam soli, tylko odrobinę sosu sojowego i trochę pieprzu.