Bananowiec niebananalny (przekładany)

Średnia ocena:  ****½ [2]  | Komentarze [11]
Typ diety: wegańska
Cały proces przygotowania ciasta może zająć do 3 godzin, ale nie zrażajcie się - ciasto ma wystygnąć, co zajmuje najwięcej czasu.


Składniki:

<u>ciasto:</u>
1 szklanka mąki razowej pszennej (u mnie graham)
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 - 2/3 szklanki oliwy/oleju
szczypta soli
kilka łyżek wody (z zaparzania rodzynek)
1/2 szklanki wiórków kokosowych

<u>"nadzienie":</u>
kilka bardzo dojrzałych bananów (powiedzmy 3)
1 łyżka oleju
2 czubate łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka mąki pszennej (białej!)
1/2 szklanki rodzynek
1 łyżka słodu
dodatkowo może być:
- wanilia lub cynamon
- 1 łyżka karobu, kakao lub syropu daktylowego
- mleko roślinne

ew. popping amarantusowy do posypania

Przygotowanie:

Ciasto: Do mąki dodać cały olej, sól i wyrabiać dodając tyle wody, żeby dało się zagnieść (niedużo). Na końcu dodać wiórki kokosowe. Zrobić kulę z ciasta i włożyć do lodówki na pół godziny.

Zacząć rozgrzewać piecyk tak, żeby po wyjęciu ciasta miał 200°C. Posmarować delikatnie olejem niedużą, okrągłą foremkę. Ciasto rozpłaszczyć w foremce na grubość około 1,5 cm robiąc kilkucentymetrowy rant naokoło (pomaga w tym widelec - patent Ki z klanu gzyraKów). Ponakłuwać tymże widelcem. Piec około 30 minut. Wystudzić.

"Nadzienie": Rodzynki zaparzyć w niewielkiej ilości wody (woda wystudzona leci do ciasta - szkoda wylewać, bo słodziutka!). Banany zmiksować. Na małym ogniu (lepiej na łaźni wodnej!) podgrzać banany z łyżką oleju i wanilią czy cynamonem. Dodać zawiesinę mąk (rozmieszanych w niewielkiej ilości wody lub lepiej mleka sojowego), zagotować cały czas intensywnie mieszając żeby się nie przypaliło. Dodać rodzynki i słód, wymieszać. Jeśli jest karob/kakao/słód daktylowy, to połowę tego budyńku wymieszać z łyżką powyższego.

Reszta: Na wystudzone ciasto nakładać ciepłą masę. Jeśli jest dwukolorowa, to jakoś śmiesznie je połączyć. Można na końcu posypać poppingiem amarantusowym. Wystudzić, a nawet wstawić do lodówki (jeśli niedużo zostało, to nie ma sensu, i tak zaraz zniknie ;-)))

Dodatkowe wskazówki:

Masę można zrobić na mleku sojowym (na szklankę mleka dodać ze 2-3 łyżki słodu, gdzieś po 1 czubatej łyżeczce mąk ziemniaczanej i pszennej), zagotować mleko z bananami i zrobić budyniek. No i zwiększyć ilość ciasta.
Przepis nadesłał(a):  wojmat,  data dodania: 2001-06-10
Przepis własny autora.

Komentarze:

kasiarka 2011-08-03
Spód mi się mocno pokruszył, ale pod wpływem masy na górze całkiem nieźle "zlepił". Ogólnie ciasto w porządalu, choć jadałam lepsze :)
nidda 2005-01-27
Świetny przepis. Rewelacyjny efekt. Ciasto faktycznie trochę się kruszyło na co pomaga potrzymanie już gotowego w lodówce.
kaka 2007-02-14
moze pomoc klej szkolny
kaka 2007-02-14
60% żartu , 20% gry słownej
gaja 2002-03-07
Więc tak: 1/2 szklanki oleju i ani grama więcej; rodzynki i słód nie są konieczne; zamiast lodówki zamrażarka (potem zetrzeć ciasto na tarce) i chyba najważniejsza uwaga. DWA. TRZEBA ROBIĆ DWA CIASTA. Bo jedno takie trochę ciepłe na kolację można zjeść. A drugie następnego dnia jak odstoi swoje w lodówce. Zupełnie inaczej smakuje ciepłe, a inaczej zimne. Moje gratulacje dla Autora. Jak na razie to najlepszy przepis na tych stronach.
maggie 2007-09-09
jestem pierdoła i zapomniałam posłodzić ciasta. :P ale i tak jest pyszne, i sie nie kruszy meheh. :D
Abulla 2008-09-06
przyznaję, że zamiast oleju dałam masło, jak do kruchego ciasta (wiem, że wtedy traci swój wegański wymiar, ale mnie po prostu bardziej smakuje). Do nadzienia nie dałam słodu (rodzynki i banany są wystarczająco słodkie, jak dla mnie) i zamiast mąki ziemniaczanej i białej - semolinę. Wyszło przepyszne i CAŁKOWICIE bez cukru :)
sunny 2003-09-12
mmmmmmmmmmmmmmmm pycha! Juz dawno nie jadlam takich lakoci. Skusilam sie nazwa a teraz popadlam w uwielbienie!!! Caluski, bananowa:)))) dziewczyna /MONIA
gemi 2003-12-11
fajna zabawa juz przy przygotowaniu ciasta - a jaka frajda przy jedzeniu - smakuje nawet najbardziej zatwardziałym mięsożercom
Aga 2004-02-23
Własnie zrobilam bananowca niebanalnego i troche nie wyszedl...Masa pycha,ale ciasto najpierw z ledwoscia sie zagniotlo,a po upieczeniu sie rozpadlo...hihihi...Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!
Ciasto bylo tak kruche,ze o zadnym pokrojeniu go nie bylo mowy...Czekam na rady.Z gory dziekuje.
agnabe@wp.pl
Kava 2004-03-28
No coz - ja mialam to samo co aga - wlasciwie po upieczeniu to byly ledwo trzymajace sie okruchy ... nowa kategoria - tzw. ciasto sypkie? :) ... ale smaczne - jest.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.