Dziś zrobiłam ten paprykarz po raz setny. Wyszła mi niestety konsystencja inna niż zazwyczaj (nie pastowata), chyba przez zbyt sypki ryż. Żeby uratować paprykarz jako pastę, zblendowałam go i moim zdaniem jest jeszcze lepszy :)
Właśnie pożarłam gorącego pasztecika prosto z piekarnika- REWELACJA! Sylwestrowi Goście na pewno będą zachwyceni. Teraz tylko muszę je postawić daleko od siebie, żeby nie podkradać ;)
Smakowało :) Bardzo fajnie dobrane przyprawy. Dodałam jedna marchewkę i trochę selera. Następnym razem dam więcej warzyw do środka, warzywa super komponowały się ze smakiem kotletów.
Kotleciki bardzo dobre. Bardzo fajne połączenie ryżu i groszku. Niestety podczas przygotowania zupełnie nie wyszła mi konsystencja, z której można było ulepić kotlety. Dosypałam bułki tartej i wyszło OK. Następnym razem na początek dodam 1 jajko, mam nadzieję, że wyjdzie lepsza "papka". Niemniej polecam :)