Nie spodziewałam się, że będzie tak mi smakowało. Najpierw zrobiłam jedną kalarepę, bo nie wiedziałam czy mi posmakuje a surową uwielbiam. Ale godzinę później już druga była pod bułką :)Na prawdę pycha, chociaż smaku kalarepy już nie ma. ;)
Ulubione danie na zimowe obiadki :] Rozgrzewające i baaardzo sycące. A najbardziej lubimy z mężem odgrzane na drugi dzień, jak się wszystko przegryzie :] Czasem dodajemy kukurydzę. Pychaaa!