Chłodnik litewski aromatyczny
Średnia ocena:
Typ diety: lakto-wege Doskonale smakuje z młodymi gorącymi kartofelkami polanymi masełkiem i posypanymi koperkiem, albo z ciemnym chlebem. Dobrze smakuje z jajkami na twardo - pokroić na ćwiartki i włożyć do zupy na talerzu.Przepis jest rodzinny. Wspaniały na letnie upały. Składniki: 2 średnie buraki
spory pęczek botwinki (opcjonalnie, jeśli jest sezon) surowy spory ogórek ząbek czosnku (opcjonalnie) pęczek koperku pęczek szczypiorku maślanka lub kwaśne mleko lub kefir - 3 szklanki ew. rzodkiewki ew. śmietana do przyozdobienia ocet winny albo kwasek cytrynowy sól szczypta cukru do smaku czarny pieprz Przygotowanie:Buraki ucieram na grubej tarce i gotuję w małej ilości wody, z dodatkiem octu (albo kwasku) i soli. Ocet dodaję zaraz na początku do zimnej wody. Wtedy buraki zachowują piękny kolor i nie przypominają burej paćki. Gdy buraki są prawie gotowe, dodaję drobno pokrojoną botwinkę, niech się dogotują razem. Uwaga, to się nie powinno rozgotować, tylko mieć konsystencję lekko " al dente". Do wystudzonych buraczków, dodaję utarty surowy ogórek, utarty czosnek, posiekaną zieleninę, zalewam wszystko około trzema szklankami maślanki z lodówki i doprawiam do smaku solą, odrobinką cukru (maleńka szczypta, dla złagodzenia kwasu) i czarnym pieprzem. Wstawiam do schłodzenia do lodówki. Można dodać parę łyżek śmietany, jeśli ktoś lubi, oraz poeksperymentować np. z dodaniem rzodkiewki. Też dobre. Podawać z gotowanymi kartofelkami polanymi masełkiem. Gorące kartofelki (najlepiej młode) oczywiście na osobnym talerzyku :) Dodatkowe wskazówki:Jeśli skończy się sezon botwinki, można to robić z samych buraczków. Chłodnik jest gęsty. My robimy go zawsze "na oko", także przy dodawaniu składników trzeba się kierować rozsądkiem i własnym smakiem. Jeśli ktoś lubi czosnek, może dać więcej. Jeśli nie, niech nie dodaje. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Poza tym, czy ktoś może ma pomysł, jak przyrządzić taki chłodnik po wegańsku?
Najlepsze z jajkiem ;-) Warto zrobić pół na pół kwaśne mleko i śmietana - taki gęstszy jest lepszy;-)
zgadzam się z hipiską, zakwaszacz i cukier nie są potrzebne - zawsze gotuję botwinkę po prostu w wodzie i ma bardzo intensywny, botwinkowy kolor. i jeszcze zamiast czosnku wrzucam rzodkiewkę (obowiązkowo!). a ostatnio zastanawiam się, co by sie stało, gdyby do chłodniku dorzucić na przykład arbuza albo rabarbar...
NO i mnóstwo zieleniny oraz czasami małosolnego ogórka i tez jest wtedy pyszny.