Połączenie lekkiej słodyczy i chrzanu w tej surówce jest wspaniałe! Jeśli nie potraficie sobie tego wyobrazić, to pomyślcie o innym klasycznym połączeniu - chrzanie z żurawiną :)
Taką surówkę bez problemu da się migiem przygotować rano, przed wyjściem do pracy/szkoły - to tylko kilka machnięć nożem i wrzucenie wszystkiego do pojemnika. Do tego ew. jakaś kanapka i super lunch gotowy. I tani i zdrowy.
Często robię tę surówkę na śniadanie ze względu na prostotę i szybkość jej wykonania. A przy tym jej smak wprost urzeka. Wiem, z wyglądu wydaje się, że szału nie ma, ale jest przepyszna :) Mimo braku jakiegokolwiek sosu i przypraw.
Surówka zimowa, a jakby wiosenna :) Wersja z kiełkami też jest pyszna, ale odpowiednie kiełki czasem trudno kupić. Oliwki można mieć zawsze pod ręką :)
Krymska, bo kombinowana podczas wakacji na Krymie z warzyw, których tam było pod dostatkiem. Bardzo prosta w przygotowaniu, chyba ciężko ją zepsuć. Pyszna!
Jest to wersja poprzedniej (brokułowej) surówki z uwzględnieniem seniorów, znaczy się miękka. I bez brokułów, bo one miękkie są dopiero po ugotowaniu, a to już by nie była surówka ;)