U mnie nie trzeba było zagęszczać, ale kaszę gotowałam w mniejszej ilości wody. Nie blendowałam całości - nie było potrzeby. Jadłam z pieczonymi młodymi ziemniakami i parowanym brokułem. Było pyszne!
ja uzylam ok. 200g wiorkow, a do poslodzenia 5 namoczonych w zimnej wodzie daktyli. Zmiksowanie zajelo mi jakies 5 minut, a blender szczesliwie nie zastrajkowal :) wyszlo mi 30 pralinek.
Zmodyfikowałam przepis do tego stopnia, że nadawałby się do osobnego zapuszkowania, zwłaszcza, że efekt końcowy okazał się świetny. Do podsmażonych i pokrojonych w kostkę świeżych pomidorów dodałam cukinię (odstała swoje z solą), a pod koniec smażenia płatki chilli, przepisowy czosnek, bazylię, oregano i dwie duże łyżki serka philadelphia. Podałam z pełnoziarnistym penne. Mniam.
Użyłam tylko jednej cukinii; nie obierałam jej, tylko dokładnie umyłam, a pokroiłam wraz ze wszystkim (nie wydłubałam pestek). Po podsmażeniu cebuli (takiej sporej) na patelni dołożyłam cukinię gdzieś na dwie minuty, a czosnek i przyprawy tylko na 30 sekund, żeby zachowały aromat. Zmiksowałam zawartość patelni i połączyłam z dwiema szklankami bulionu warzywnego. Grzanki zrobiłam z chleba typu graham. Całość=niebo w gębie, a przy tym króciutki czas przygotowania. Polecam!
Czykitka, możesz go po prostu pominąć; ja nie używam sklepowego, tylko robię własny - szklankę wódki łączę z dwiema-trzema rozciętymi laskami wanilii, wlewam do słoika, porządnie wstrząsam i na miesiąc wstawiam do piwnicy - wtedy masz ekstrakt z prawdziwej wanilii, a nie sklepowego śmiecia, który nawet nie jest waniliowy, a wanilinowy : ]
A inne słodziszcze - syrop z agawy, miód (w wegańskiej wersji sztuczny, oczywiście), syrop słodowy z ryżu... zamienników nie brakuje, na szczęście.
Akurat robiłam mleko sojowe i szkoda mi było wyrzucić okary, więc użyłam jej zamiast kaszy manny. Ciasto przez to trochę się rozpada. Syrop zrobiłam ze świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego i 1/2 szkl cukru, a margarynę zastąpiłam masłem kokosowym. W ogólnym rozrachunku jest pysznie :]
Właśnie skończyłam. Podwoiłam proporcje i wyszło mi 80 sztuk (takich sporych, bo kółka wycinałam szklanką do whiskey). Trochę inaczej zrobiłam farsz - nie dodawałam białej kapusty, a kiszoną najpierw wypłukałam, a później przez jakieś 30min gotowałam. Wszystko drobno pokroiłam, żeby nie dodawać sobie roboty z mieleniem (i tak spędziłam chyba ze trzy godziny w kuchni :o). Za niedługo przychodzą znajomi, także będzie gotowanie i chwila prawdy :D
Robiłam je tylko raz, ale z tego co pamiętam wyszły umiarkowanie kruche : >
W przepisie zapomniałam wspomnieć, że użyłam błyskawicznych płatków owsianych, co podejrzewam ma spore znaczenie :o
OpenWorld, pamiętam, że w oryginalnym przepisie była sugestia, by po połowie czasu obrócić ciasteczka na drugą stronę, może to wystarczy, by nie przypaliły się następnym razem :]
A pamiętasz jak kiedyś bardzo dawno temu (w marcu?), przy okazji swojego ciasta z okary, wstawiłam takie z papierem do pieczenia, zrobione telefonem? Uczę się :D
Nie dodałam gałki ani imbiru (nie miałam), cynamonu dodałam jedną łyżeczkę, ale następnym razem podwoję jego ilość. Robiłam w całości z mąki pszennej, w sumie nie wiem dlaczego, pierwsza nawinęła mi się pod rękę. Przy kolejnym podejściu będzie pełnoziarnista :D Zasugerowałam się także komentarzem exrude i po wrzuceniu jabłek z musu zrezygnowałam. Przepis jest świetny, nie wiem tylko czym traktować papilotki, żeby pół muffinka na nich nie zostawało. Jakoś nigdy mi się babeczki nie odklejały od papierka jak trzeba...
Przed chwilą wyjęłam z piekarnika. Użyłam brązowego cukru i pełnoziarnistej mąki, z gazowanych napojów miałam pod ręką tylko imbirową sodę, przypominającą smakiem Sprite'a. Dodałam tylko pół szklanki cukru. Na wierzchu ułożyłam żółte śliwki. Ciasto jest smaczne, a zrobienie go nie wymaga wiele pracy. Polecam :>
Przerobiłam na wegańskie - zasmażkę zrobiłam z oliwy z oliwek i pełnoziarnistej mąki, śmietany nie zastępowałam niczym. Nie miałam szczypiorku, ale dodałam pokrojone w kostkę pieczarki podsmażone z jedną dużą cebulą.
Podałam z młodymi ziemniakami w mundurkach z rozmarynem i oliwą z oliwek i grillowanymi warzywami.
Mięsożerni domownicy zachwyceni całokształtem, ja też :>
Zamiast miodu użyłam syropu klonowego. Z kreatywnym myśleniem było dzisiaj krucho - dodałam kakao, cynamon i rodzynki. Ciastka wyszły bez konkretnego, wyrazistego smaku. Ale i tak są dobre.