Ciasteczka Potwora Ciasteczkowego (pieguski)
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Ciasteczka Potwora Ciasteczkowego z Ulicy Sezamkowej lub – jak kto woli – Chocolate Chip Cookies. Najważniejsze, że są: proste, szybkie, tanie i pyszne. Składniki: 2 szklanki mąki
chipsy czekoladowe lub pokruszona czekolada – najwyżej 100g (inaczej nie będzie się dało formować ciasteczek) 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki soli trochę cynamonu (do smaku, opcjonalnie) 1 szklanka cukru (polecam 1/2 albo nawet mniej) 1/2 szklanki oleju 1/4 szklanki wody 1 łyżka aromatu waniliowego lub kawałek laski wanilii Przygotowanie:W dużej misce umieścić mąkę, chipsy czekoladowe, proszek do pieczenia, sól i cynamon, wymieszać. W mniejszej najpierw połączyć olej i cukier, zmiksować lub porządnie wymieszać, dodać wodę i wanilię, zamieszać ponownie. Połączyć suche składniki z mokrymi, lepić ciasteczka i wykładać na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Piec ok. 10-12 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C. Dodatkowe wskazówki:Wszystkie wymienione składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Robiąc ciasteczka pierwszy raz dodałam całą szklankę cukru - były zdecydowanie za słodkie, dlatego polecam zredukować jego ilość do 1/2 szklanki. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Ostanio jak robilam dla znajomych zrobilam mniejsze i część ciasteczek się spiekla od spodu a częśc nie ,częśc byla jasniejsza a częśc ciemniejsza :P
W ogóle niepodobne do piegusków...
Wczoraj upiekłam z podwójnej porcji, żeby było na lunch do pracy (w końcu nie samą sałatką makaronową człowiek żyje). Schowałam pieguski do puszki metalowej, w której zwykle przechowuję pierniczki i inne ciasteczka, żeby nie stwardniały.
No i właśnie dzisiaj okazało się, że są TWARDE JAK KAMIEŃ po jednej nocy spędzonej w szczelnie zamkniętej puszce. Dodam, że po upieczeniu wychodzą mi zawsze miękkie, w przepisie właściwie nic nie zmieniam (poza posiekaną czekoladą w miejsce czipsów, ale widzę, że inni też to robią), piekę 10 minut góra-dół.
Czy komuś pieguski też tak stwardniały na drugi dzień? Czy to znaczy, że to są ciastka tylko do zjedzenia na szybko i nie da się ich piec na zapas?
Nie trzeba się martwić, że na drugi dzień robią się twarde, za szybko znikają. ;)
Mimo że lubię słodkie,faktycznie cała szklanka cukru to za dużo. I następnym razem zrobię je trochę grubsze (myślałam że bardziej urosną) bo są za twarde.
Suma summarum jak na ciasteczka 'z niczego' bardzo zacne ;-)