Ale ja własnie dałam tyle, ile piszesz, bardzo mało tego oleju, ot, tyle, zeby sie troche to wytaplało- ale i tak dla mnie było troche za tłuste- podejrzewam, że pewnie ogólnie nie lubie dyni z jakimkolwiek tłuszczem chyba :) Ale to subiektywne odczuwanie. W kazdym razie dynia bez oleju smkuje cudownie, idealnie wręcz :)
Ja upiekłam,ale bez tego oleju ( z olejem wychodzi za tłusta, jak nanmój gust). Smak pieczonej dyni czosnkowej to cudo nad cudami. Aha, piekłam bezpośrednio na blasze.
0,2 i 0,3 to odpowiednio 20dkg i 30dgk- mniej wiecej koło szklanki.
Przyznam,że nie wiem, w jakij temperaturze to piekę, daltego,z e mój piekarnik nie posiada termometru, jest tylko podziałaka od 1 do 8
Ja nastawiam na 5, chwile podgrzewam piekarnik, i potem wkładam to do środka.
Dziś zrobiłam :) Dodałam zdjecie- jeden farsz z czerwonej, drugi z zielonej soczewicy. Szybko sie robi, bo soczewice gotowały sie same, w tym czasie gniotłam i wałkowałam ciasto. Wyszły super, choc przyznam, że z czerownej farsz lepiej sie lepi :)
Zapomniałam dodać,z e do naczynia, w którym zapiekałam gołąbki wlałam pół skzlanki wody. Natomiast sosem pomidorowym polałam już na talerzu.
Sos- jakikolwiek, ja robię z pomidorów krojonych z puszki :)