Pycha:) Zrobiłam z zieloną soczewicą, bo akurat miałam. Do tego przecier pomidorowy, bo pomidorów nie miałam. Pomimo drobnych modyfikacji wyszło super - ciepłe, smaczne, sycące:) Polecam!
Niestety okazało się, że mam nietolerancję pokarmową na nerkowce, więc zrobiłam ten twarożek z mieszanki migdały + słonecznik (migdałów miałam za mało, dlatego kombinowałam za słonecznikiem). Z braku kwasu z ogórków dodałam zawartość kapsułki multilacu (=probiotyk), stało tak całą noc, ale chyba nie sfermentowało.
Czy ktoś próbował już dodawać probiotyku jako startera fermentacji i czy tak w ogóle się da ten twarożek zrobić?
Być może mój twarożek sfermentował, tylko nie umiem tego rozpoznać. Jakby nie było był smaczny, doprawiłam go przed podaniem sokiem z cytryny, pieprzem i szczypiorkiem i bardzo nam na kanapkach smakował.
Super, smaczne, proste w przygotowaniu i sycące. Nie miałam tylko świeżego rozmarynu niestety, ale z suszonym rozmarynem i pieprzem ziołowym świetnie wyszło:).
Mam tylko obawy, czy bób smażony ze skórką nie okaże się wiatropędny;)
Tym razem ugotowałam buraki w całości, nie obrane, i wyszły pyszne:) Niestety, na jutro zostało tylko troszkę. Użyłam 1 kg buraków, jadły tylko 2 osoby, a i tak prawie wszystko zjedzone.
nie wyszły mi zbyt smaczne, ale to pewnie daltego, że użyłam buraków z gotowania barszczu i te buraki były prawie bez koloru już, takie bardzo "wypłukane". Jestem pewna, że z takimi gotowanymi w skórce, czerwoniutkimi, byłoby pyszne:) na pewno jeszcze raz wypróbuję ten przepis.
Pyszna:) aż za bardzo;) majonez zrobiłam sama w minutę blenderem, oprócz podanych w przepisie składników dodałam trochę cebuli i szczypiorku, plus sporo soku z cytryny - ciężko się od tej sałatki oderwać.
Eh, co by z owocami nie wyczyniać i tak zawsze są pyszne. Taka jest też ta sałatka owocowa. Zrobiłam jA z mandarynką zamiast pomarańczy, cynamonem tylko oprószyłam owoce, bo sałatka była bez soku pomarańczowego. Cynamon to dobry dodatek do surowych owoców, trochę je "rozgrzewa". Polecam:)
Smaczna zupa, tylko musiałam doprawić suszonym majerankiem (który "udawał" zieleninę, której po prostu nie miałam) i sosem tamari do smaku. Najlepsze są te pieczarki oczywiście - pokroiłam w dość grube plastry, ale następnym razem pokroję w jeszcze grubsze kawałki - jakoś takie mi najbardziej smakują:).
Marzyła mi się dziś jakaś dobra zupa przez cały dzień, więc po pracy wzięłam się za przygotowanie ogórkowej. Zmodyfikowałam przepis aby wyszło łatwiej;) użyłam gotowych, już startych ekologicznych ogórków, dodałam soku który mi został po ostatnio zjedzonych ogórkach, warzywa gotowałam wszystkie razem, ziemniaki też, cebulę po prostu dorzuciłam do reszty. Nie zauważyłam, że powinnam była dodać pieprzu, mimo to zupa wyszła PYSZNA:)
Aha, posypałam zupę suszonym koperkiem już na talerzu i to mi bardzo smakowo pasowało.
jakoś przeczytałam i mam zamiar wypróbować, bo bardzo lubię tego typu sosy, tylko muszę dokupić cukinię:) rzeczywiście autor przepisu używa jakby za dużo zdrobnień, ale to nie ma znaczenia - w końcu chodzi o przepis, a nie o styl pisania autora przepisu!
Tobie jamjest radzę szukać przepisu, który chciałbyś wypróbować, a nie czepiać się słów.
właśnie piłam rano taki sok, z grubsza w takich proporcjach, tylko nie robiłam go z tego przepisu, dopiero teraz się na niego natknęłam:) sok jest pyszny. Nie wiem, jak smakuje z sokowirówki, ale z sokowyciskarki (działa łagodniej niż sokowirówka i nie niszczy witamin i enzymów, nie natlenia i nie nagrzewa soku) jest przepyszny:)
polecam picie soków rano na czczo - świetny początek dnia, daje na pewno więcej energii niż popularna kawa.
Pieczarki wyszły smaczne. Tylko farsz jakoś mi chyba nie wyszedł, bo nie trzymał się kupy, może dlatego, że składniki dodawałam "na oko". Dodałam więc do niego trochę mąki sojowej zmieszanej z wodą i wtedy można już było śmiało faszerować pieczarki:)
Całkiem smaczne:) wg mnie warto zjeść tylko z surówką, bez żadnych innych dodatków. Ewentualnie polane sosem. Ciekawe, czy smażone bez tłuszczu też by wyszły. Nie byłam pewna, więc usmażyłam na oleju, ale wolę smażyć na prawie suchej patelni.
Placki smaczne i bardzo sycące. Z dżemem jagodowym były super:) zmniejszyłam ilość proszku do pieczenia do 1 łyżeczki z górką, miód zastąpiłam słodem, a mleko dałam sojowe w proszku. Mimo zmian placki wyszły. Tylko na przyszłość zrobię bez oleju na patelni albo z minimalną ilością, bo olej i tak dodany jest do ciasta, a jak dodałam go jeszcze na patelnię to jakieś za tłuste dla mnie wyszły. Część wysmażyłam na suchej patelni i były lepsze wg mnie, takie mało tłuste. Dodam później zdjęcia, bo zrobiłam:)
Uwielbiam tę pastę. Do tej pory kupowałam tylko taką bardzo podobną, nazywa się po prostu pasta warzywna. Teraz zrobiłam sobie sama i mam duuużo:) oprócz marchwi i selera dodałam też korzeń pietruszki, no i oprócz oliwy też trochę oleju kokosowego, bo wydaje mi się, że jak wystygnie, to się będzie lepiej kupy trzymać z tłuszczem kokosowym. Polecam!
Wyszła bardzo smaczna:) oprócz cebuli podsmażyłam też marchewkę i całość poddusiłam. Potem dopiero dodałam przecier pomidorowy (bo pomidorów w puszce nie posiadam w swoich zapasach). Pomimo modyfikacji przepisu wyszło ok:).