Zupa ogórkowa tradycyjna
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska My jemy ogórkową z chlebem - kwestia gustu :) Składniki: /proporcje na 1,5 litra wody/
3 naprawdę duże ogórki kiszone (30-40 dkg, po starciu wychodzi 1 szklanka) 10 średnich lub malutkich ziemniaków (zależy ile kto lubi) włoszczyzna cebula 2 łyżki oleju do przesmażenia warzyw liść laurowy 2-3 kulki ziela angielskiego woda z ogórków kiszonych sól pieprz ew. pieprz ziołowy Przygotowanie:Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i ugotować w osolonej wodzie. Należy je gotować osobno, gdyż w przeciwnym razie pod wpływem kwasu z ogórków zdębieją. Włoszczyznę obrać i umyć. Lubię, kiedy w zupie jest też trochę warzyw, dlatego po obraniu część z nich (1 pietruszka i 1-2 marchewki) kroję w talarki lub ścieram na tarce o dużych oczkach, a pora po przekrojeniu na pół siekam w plasterki. Warzywa wrzucić do garnka, przesmażyć na oleju - szybciej się ugotują i dadzą lepszy smak. Zalać wodą, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Cebulę obrać, w całości opalić nad ogniem lub pokrojoną w krążki "przypalić" z obu stron na suchej patelni - dzięki temu będzie bardziej aromatyczna. Wrzucić do warzyw. Po zagotowaniu zmniejszyć gaz na minimum i gotować całość ok. 20-30 min. Pod koniec gotowania (np. 10 min. wcześniej) dodać do zupy utarte ogórki - ja nie obieram ich wcześniej ze skórki. Kiedy bulion będzie gotowy, wyłowić niepotrzebne (niepokrojone) warzywa, dodać tyle wody z ogórków, żeby zupa była odpowiednio kwaśna, doprawić do smaku solą i pieprzem, wrzucić ziemniaki. Jeśli chcę zagęścić nieco zupę, to rozgniatam widelcem kilka kawałków ziemniaków. Nie zabielam. Dodatkowe wskazówki:Istnieje też druga szkoła gotowania: warzywa i ziemniaki gotuje się razem, a ogórki przesmaża na odrobinie tłuszczu i dodaje do zupy na sam koniec. W sumie to też praktyczne, ale zmywania tyle samo ;) Z mamą zawsze toczyłam boje - ona chciała więcej ziemniaków, ja ogórków ;) Tak naprawdę proporcje należy więc dostosować do własnych preferencji. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
Jak to z takimi zupami bywa - najlepiej smakuje na drugi-trzeci dzień ;)
Zwykle zabielam tą zupę odrobiną słodkiej smietanki, ale następnym razem wypróbuję twój sposób z rozgniecionymi ziemniakami.
Aha, posypałam zupę suszonym koperkiem już na talerzu i to mi bardzo smakowo pasowało.
Czy ktoś ma jakiś sprytny pomysł na wykorzystanie warzyw z wywaru (włączając w to spaloną cebulę :D) ??? Jedyne co mi przychodzi do głowy to sałatka jarzynowa... :/