Soczewica po pakistańsku - z ziemniakami, chili i imbirem
Typ diety: wegańska
Przepis ten pochodzi od mojego pakistańskiego przyjaciela. Potrawę tę jadłam wiele razy. Jest nieco pikantna. Smacznego! Składniki:
1/2 szklanki soczewicy
bulion warzywny
2 spore ziemniaki
spora cebula
2 ząbki czosnku
ok. 1/2 szklanki oleju do smażenia
2 spore listki laurowe
papryczka chili
1 łyżeczka imbiru sproszkowanego
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka curry (lub drugą łyżeczkę kurkumy)
sól
pieprz
Przygotowanie:
30-60 min.
Soczewicę opłukać, ugotować na bulionie warzywnym. Ziemniaki obrać, pokroić na małe kawałki, ugotować osobno.
Cebulę i czosnek posiekać, wrzucić do głębokiej patelni na rozgrzany olej. Liście laurowe spalić na ogniu, wrzucić do cebuli. Dodać papryczkę chilli i przyprawy.
Gdy soczewica będzie miękka, dodajemy ją do cebuli i podpiekamy do czasu, aż zrobi się papka. Dodajemy ziemniaki.
Dodatkowe wskazówki:
Zamiast łyżeczki curry można dodać jedną więcej łyżeczkę kurkumy. W drugą stronę nie polecam, gdyż danie traci smak. Jeśli ktoś nie lubi ostrych potraw, papryczkę chilli należy wyjąć z patelni po 10-15 min.
Zdjęcia do przepisu:
Komentarze:
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
http://foodpornveganstyle.blogspot.com/2011/10/soczewica-po-pakistansku-z-ziemniakami.html
Pozdrawiam :)
zapisałam link do wypróbowania :)
Aha... ile wsypać sproszkowanej chilli zamiast papryczki chili? I jaka ma być soczewica?
soczewice zalac wrzatkiem, podgotowac z 10 min i odstawic. w osobnym garnuszku podsmazyc na oliwie cebule, czosnek, zielona papryczke chili (poszatkowana i bez pestek!), troche startego imbimru, dodac soczewice, dusic wszystko razem, dodac kolendre w proszku, mielony kminek, kurkume, troche curry, ew. soli i pomidora pokrojonego w kostke i troche mleczka kokosowego. niech sie troszke gotuje na malutkim ogniu. przed podaniem dodac sporo natki kolendry. aha jesli wydaje sie wam to za geste (wlasciwie to nie ma konsystencji puree ziemniaczanego, a bardzo gestej grochowy), dodajcie troche wody. daal jada sie z ryzem lub indyjskim pieczywem naan, ale mysle, ze mozna tez i bez.
smacznego, ja jestem fanka!
PS Na życzenie przyjaciela dodałam sproszkowanego chilli zamiast świeżej papryczki, bo on nie lubi jeść na ostro i muszę powiedzieć, że potrawa nadal wymiata.
jesli ktos uwaza, ze konsystencja jest zbyt papkowata, mozna wczesniej przestac gotowac soczewice (zeby byla powiedzmy al dente) i nie czekac tak dlugo z dodatniem ziemniakow. Dolaczam zdjecie dania w postaci niepapkowatej. Smakuje ekstra samo w sobie. Dodawanie kotlecikow itd moze niepotrzebnie odwrocic uwage od tego smaku :D
Gotował mój Mąż i niestety dał trochę więcej ostrej papryki, ziałam ogniem później, ale smak niezapomniany :-)) Na pewno nie ostatni raz gościła na moim stole.
Zrobiłam w wersji "niepapkowej" , wyszło rewelacyjne:))
"Papkowatość" można regulować gotując dłużej lub krócej soczewicę. Można też zalać soczewicę wrzątkiem (np. rano, min. poł godziny przed przystapieniem do gotowania), wtedy wystarczy gotować ją 15-20 minut - w tym czasie zdążą sie ugotować ziemniaki i podsmmażyć cebula, zatem przygotowanie całości zabiera niewiele ponad 20 minut.
chociaz dla mnie troche za ostre :D bede musiala dodac mniej papryki :P
zacznę od środka. otóż, najwięcej frajdy sprawia palenie liści laurowych! :D świetnie się palą! i niemal od razu spopielają i taki popiół wrzucałam na patelnię. następnym razem dam tych liści więcej, żeby lepiej było czuć w potrawie ten specyficzny aromat...
a teraz od początku. wszystkiego dałam 2 x więcej. zabrakło mi kurkumy i sproszkowanego imbiru. kurkumę zatem pominęłam a imbiru dałam, tyle , że świeżego, którego ówcześnie starłam na tarce. dałam też o wiele mniej oleju,a le to niechcący, jakoś nie doczytałam, że ma być aż pół szklanki.
meritum: bardzo mi smakowało, będzie powtórka w której uwzględnię poprawki i nowe pomysły :) pasowałaby do tego jakaś świeża delikatna suróweczka typu mizeria, dla kontrastu, bo sama soczewica po pakistańsku jest mocno ostra i aromatyczna mega.
polecam :D