Hummus
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Hummus to potrawa bliskowschodnia. Sądziłam, że bardzo popularna w Polsce. Ostatnio jednak przekonałam się, że wiele osób nie ma pojęcia co to jest :O A wielka szkoda, bo jest przepyszna! Składniki: 1 puszka ciecierzycy lub równoważna ilość ugotowanej
2-3 średnio czubate łyżki tahini (pasty sezamowej) 1-2 nieduże ząbki czosnku ok. 8 łyżek oliwy, najlepiej extra vergine ok. 6 łyżek soku z cytryny max. 1 płaska łyżeczka soli w wersji light zmieniamy proporcje niektórych składników: - 3 łyżki oliwy - 2,5 łyżki soku z cytryny - 3-5 łyżek wody Przygotowanie:Odsączoną ciecierzycę bardzo dokładnie blendujemy razem z pozostałymi składnikami aż do uzyskania idealnie gładkiej konsystencji. Doprawiamy do smaku. W razie konieczności regulujemy gęstość dodając odrobinę wody. Oliwa równoważy kwaśny smak soku z cytryny, więc dodając odpowiednie ich ilości możemy "dobrać" smak pasty do naszych preferencji. Dodatkowe wskazówki:[*] Jeśli używamy suchej ciecierzycy, należy ją namoczyć na 8-12 godzin, najlepiej na noc. Następnie gotować 50-60 min. w świeżej, nieosolonej wodzie z dodatkiem 1/2-1 łyżeczki sody (bez sody gotowanie zajmie 6-7 godzin). Aby pasta był smaczna, ziarenka powinny być miękkie również w środku! Ugotowaną ciecierzycę odcedzamy i studzimy. Hummus podajemy z pitą lub innym pieczywem i warzywami lub piklami. Ciecierzyca to inaczej groch włoski. Popularnie, choć niepoprawnie zwany też cieciorką. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
pomysł na kanapkę: hummus + sos pomidorowy z selerem (niestety nie pamiętam co tam wrzuciłam, pamiętam tylko że było pycha :) )
Co do samych składników, to ja dodałam mniej soli (uprzedzona komentarzem ;) ) czyt. pół łyżeczki i wg mnie starczy (ale co dla kogo). Do tego więcej czosnku (bo tak lubię). Ponadto dodawałam olej z pestek winogron, bo za oliwą ostatnio nie przepadam. Tak czy owak, palce lizać :)
Ja jestem niestety uczulona na czosnek, więc musiałam go wyeliminować z przepisu; nawet bez niego hummus wychodzi wspaniały. Dzięki za przepis!
Ja sprawdzałam kilka razy i gotuje się normalnie 1-1,5 godziny.
Podstawa hummusu!!!
I wyszło,o dziwo bardzo dobre. :)
Więc nie zastanawiajcie się dłużej tylko zaczynajcie działać :)
TAHINI zrobiłam sama. Link do przepisu mega łatwego:
http://youtu.be/zwQjk0cjRpo
I jeszcze dodam foto mojego dzieła. Może nie wygląda ładnie,ale jak smakuje. mmmm ;p
http://imageshack.us/a/img849/1836/ssm15066.jpg
http://imageshack.us/a/img18/6964/ssm15065.jpg
Sądziłam jednak, że wytrzyma trochę dłużej w lodówce, a tu już następnego dnia zrobił się kwaskowaty :(
Czy jest szansa, że to moja wina?
(zamiast tahini dałam odpowiednią ilość zemlonego sezamu i olej zamiast oliwy)
Ciecierzyca była z puszki. Następnym razem zrobię ze świeżo ugotowaną i zobaczymy, albo zrobię mniejszą, jednorazową porcję:)
Dzięki ;)
Co do ciecierzycy to polecam firmy Metelliana - duuużo tańsza niż Bonduelle, a bardzo dobra i nigdy nie trafiłam jakiejś lewej.
Ja hummus również mocno odchudzam - na puszkę ciecierzycy daję łyżkę nierafinowanej oliwy z oliwek, a konsystencję reguluję wodą. Soli w ogóle nie daję, bo ciecierzyca z puszki jest dla mnie wystarczająco słona :)
To co moim zdaniem dosyć ważne to także fakt, że hummus długo może pozostać w lodówce - mój stoi już drugi tydzień i wciąż nic złego się z nim nie dzieje ;)
A jeśli chodzi o cytryny, to wyciskam wprost do naczynia blendera - nie mam pojęcia, ile łyżek soku może być w jednej cytrynie...
bardzo smaczne!
Rewela! Polecam mniam mniam
Stanowil tez osobne danie/przystawke (chleb pita, hummus + swieze warzywa).
Falafel rowniez zawiniety byl w pite posmarowana uprzednio hummusem. Palce lizac :)
ale moje rzeczy studenckie ograniczają sie do minimum, blenderka, ani miksera wśród nich nie ma. podobnie jak młynka.
więc może spróbuję jeden słoiczek, dziękuję.
A co do blendera to może zażycz sobie pod choinkę czy na inną okazję ;D Blender to po prostu podstawa w kuchni - chyba tylko noża i deski używam częściej ;)
co do blendera- oszczędność miejsca- pomiędzy miejscem zamieszkania, a miejscem studiowania jest 700 km, a rzeczy większość zabieram ze sobą. ;p a siekanie i duszenie widelcem fajnie relaksuje. ;)
Poza tym dodałam kilka łyżek wody z gotowania cieciorki. Długo miksowany jest aksamitny, a najsamczniejszy po wyjęciu z lodówki...A na kanapce jeszcze kropiłam dodatkowo cytryną...Mnioj, mniam. mmm...