agnmid - dla chcącego nic trudnego :]
tahini mozna zrobic samemu - jest sporo przepisow w internecie i chyba nawet tutaj na puszce , pol kubka daktyli wcale drogo nie wychodzi a mleko roslinne w proszku mozna kupic w ekologicznych sklepach albo przez internet - a wcale niewychodzi jakos super drozej niz takie zwykle krowie mleko w proszku.
hugable - jestes juz druga osobą która robila i napisala ze sie udalo ! wiec napelnia mnie to optymizmem bo myslalam ze sie nie da ale skoro ludzie robia i wychodzi to super :D a ile tofu Ci z tego mleka wyszlo ? robilas z calego kartonu ?
Dziękuje za odpowiedz ! :) a jak sie takie warkocze lepi? normalnie sie na poczatku lepi jak pierogi a potem dorabia sie po brzegach warkocz ktory jakos sie lepi czy jka ?:P:P:P:P
Hmmm a trzeba zlepiac pierogi w takie warkocze ? tzn jak sie tak nie zlepi tylko normalnie to sie rozpadna czy cos ?:P
i czegos tez nie rozumiem - bo jest napisane ,zeby pierogi zlepic i dac na deske i do zamrazalnika a potem pakowac do woreczkow -
tylko ze jak bym chciala takie pierogi ugotowac to po zlepieniu moge je juz wrzucac i gotowac czy musze kilka godzin je zamrozic i potem ughotowac dopiero i reszte jak mi zostanie to zamrozic i ugotowac kiedy indziej ? czy to jest taki przepis ?
bo nie dojrzalam w przepisie -czegos w stylu - ugotowac w wrzacej osolone wodzie,potem przeplukac zimna owda i jesc - tylko z tym mrozeniem jest napisane wiec chcialabym sie dowiedziec o co kaman :P
Iza - ale co tu mialo sie niby nie udac ?:P ten sojonez nie mial prawa sie nie udac :P - ja jak go kiedys robilam kilka razy to zawsze nie trzymalam sie twardo proporcji - tzn na poczatku dawalam jak bylo wprzepisie apotem do smaku doprawialam i zawsze wychodzil - bo makaron tutaj dochodzi przez co ten majonez zgestniec musi i kropka:P teraz jak robie sojonez to z przepisu z pewnego blogu gdzie proporcje są 1 szklanka mleka na 1 szklanke oleju i wychodzi bardzo gesty i pyszniejszy nawetn iz ten bo nie taki zamulajacy i ciezki ale jednoczesnie gesty i pyszny :)
Ja mam inny sposób ba taka chalwe :P chalwa w czekoladzie.
Sezam(ja uzylam 200 gram) podprazylam leciutko na patelni - doslownie chwile i co chwile mieszalam patelnia - po ostudzeniu zmielilam i potem dodalam aromatu waniliowego troszeczkę,naastepnie dodawalam po trochu miod majowkowy i mieszalam dokladnie i troche cukru do smaku jeszcze i jak nabralo to odpowiedniej konsystencji to przelozylam do foremki i na ok pol godziny do lodowki potem wyjelam to pokroilam na "batoniki" i rozpuscilam czekolade gorzką Ivorie z intermarche i oblalam dookola i do lodowki dalam az zastyglo :P i wyszly mi takie jakby batoniki z chalwy - sa pyszne - chocj a jeszcze bym dodala mleka roslinnego w proszku do smaku jakbym miala ale tak tez jest naprawde pycha ! :)
Ja majonez roslinny trzymam ok 24 godziny - a i tak wtedy juz nie jest taki dorby jak na początku.Najlepszy moim zdaniem jest tak - po odstaniu w lodowce - po 4 godzinach wtedy tez gestnieje ,po kilkunastu godzinach juz zaczyna miec dziwna konsystencje jak dla mnie :P
Choc ja polecam zrobienie takiego sojonezu z innego przepisu - gdzie wystarczy 1 szklanka oleju na 1 szklanke mleka i jest wystarczajaco gesty
a jest to przepis ten :
http://laktoowo.blogspot.com/2012/05/gesciuchny-sojonez-i-ekologiczny.html
Bardzo dobry.Ja robilam z namoczonego ,surowego grochu który zmiksowałam z innymi skladnikami,no i na koniec dodalam mąkę - 4 lyzki bo robilam z podwojnej porcji no i to nie wystarczylo... musialam dodawac i dodawac tej maki - dodalam tez ciemną mąke.w smaku pyszne,smazy sie szybko jednak za bardzo wyczuwalam smak mąki - dlatego juz nie bede nigdy robic z grochu bo choc go nie gotowalam to i tak masa nie byla zwarta tylko lepka strasznie ,jak kiedys jeszcze zrobie to tylko z namoczonej ciecierzycy :)
podłączam do pytania : zielenieję . ?
Czy ta kasza wchłania calkowicie tą wode w ktorej sie moczy i tym samym nalezy dolac troche nowej czy nie trzeba nic juz potem dolewac ?
patryccja - ciesze sie bardzo ,że Ci smakowalo :) a wiesz ostatnio to ciasto zrobilam bardzo szybko - znacznie dluzej schodzilo mi zrobienie placka czeskiego przekladanego weganskiego ktore ostatnio tez robilam :P Polecam uzycie wiekszej ilosci jablek i mleka (budyniu) wychodzi wyzsza - nie robilam zdjecia ale wyszla mi teraz ladniejsza niz poprzednio :P
Ja raz jak ja robilam to zrobilam tak ze ten pierwszy kawalek ciasta trzymalam pol godziny w lodowce a jak sie podpieklo w pikearniku ,zrobilam budyn,i wszystko bylo gotowe to wyjelam to drugie z zamrazalnika - czyli po okolo godzinie i bylo okej i dawalo sie scierac na tarce bez problemu :P
Polimer - mysle ze zadne zabiegi domowe nie zmienia smaku domowego mleka sojowego.Dla mnie takie mleko to do wszystkiego jest dobre tylko nie do pocia,nie do platkow sniadaniowych,nie do kawy i nie do kremow na ciasta,torty.
Jesli zalezy Ci na dobrym smaku domowego mleka roslinnego to moze sporobuj innych smakow ? np orzechowego ?migdalowego?kokosowego? mysle ze by Ci lepiej smakowaly :P
agnmid - ja kupuje soje na rynku - jest najtansza zreszta jak wszystkie inne straczkowce,nasiona itp - naprawde polecam !
a jak nie na rynku to bez problemu w duzych hipermarketach czy mniejszych jka naprzyklad intermarche,Piotr i Pawel itp. W Biedronce napewno soi nie ma ale ja tam problemu nie mam zeby soje dostac bo mieszkam w miescie gdzie sa rozne sklepy naszczescie :P i mam tez rynek gdzie tego pelno :P
Znowu ja robilam - zajelo mi to o wiele mniej czasu niz ostatnio :P i faktycznie tego ciasta w zamrazalniku nie trzeba trzymac az dwie godziny - akurat wystarczy ponad godzine .uzylam nie jak ostatnio 3 duzych szklanek mleka ale 2 duze i troche czyli ok 700 ml i tez byla pyszna ale od teraz zawsze bede robic z litrem mleka i przynajmniej 1.3 kg obranych i pokrojonych juz jablek - wychodzi wiecej bo tak to jeden dzien i cala znika :P
Zrobilam dzisiaj to ciasto na sodzie i wyszlo dziwne.Smakowalo gorzej niz to robione na proszku i mimo iz troche uroslo to czegos mu brakowalo.Nie wiem czego :P polowe wyrzucilam do smieci a polowe zjadla siostra :P takze nie wiem czemu mi tak wyszlo ale wiem ze juz nie powtorze tego wypieku mimo iz lubie ciasta marchewkowe :P
Jakiejś rozległej wiedzy na temat mąk i ich stosowania w pieczeniu ciast nie mam ale sadze ,że wlasnie to spowodowalo ze ciasto sie nie udalo.Maka owsiana jest jednak inna niz pszenna .W oryginalnym przepisie jest napisane zeby po prstu uzyc maki ale nie jest napisane jakiej - jednak ja zawsze uzywam pszennej jesli w przepisie nie jest napisane ze mozna razowej czy innej bo wtedy tez napewno inne proporcje tej maki beda.raz zrobilam to ciasto w pol na pol z inna maka i sie tez nie udalo i do tamtej pory jak je robilam to tylko na zwyklej pszennej.
a chodzi o takie drozdze w kostce ? czyli 4 lyzli rozdrobnionych drozdzy tak ?
To drugie zdjęcie genialne - wyglada troche jak ser pieczony mojej babci z kminkiem .
no wlasnie mozna tez dodac tu kminek ?
Napewno nie dluzej niż godzinę a nie krócej niż 40 minut .Po 40 minutach mozna sprawdzic patyczkiem czy juz ale z tego co pamietam - bo dawno juz robilam Zeberkę to tak z 45 minut się piekło :)
Totylkoja : i jak robilas to brownie ? bo tez sie zastanawiam jak z tym olejem zrobic ? bo szklanka oleju to duzo jak na takie szklanki co zawsze uzywam.chyba ze chodzi o taka mniejsza jak np. o d nutelli ta karbowana ?
i lepiej dodac pokruszone orzechy czy dzem ? bo w konsystencji te dwa skladniki sie roznia i dziwi mnie ze mozna sotosowac je zamiennie ?:)
miłass - jesli chodzi o tofu to w wielu sklepach jest tofu - Spolem,Intermarche,Alma,Tesco,Real,Carrefour,Intermarche - ale i tak polecam zrobic samemu w domu z soi kupowanej na rynku - wychodzi o 80 procent taniej !!! bo za malutkie opakowanie w sklepie zaplacisz ok 4 - 5 zlotych a jak za taka cene nakupisz soi na rynku i zrobisz z tego tofu to bedziesz miala tyle tego ze hej ! Przepisy sa na tutaj na stronie.
Sztuczne ? No nie - no chyba ze uwazasz ze soja jest sztuczna ?:P takie "mleko " jest z soi i wody lub tez dodatkow w postaci cukru,witamin itp - mozna tez samemu zrobic w domu takie mleko sojowe ale do takich dan jak ryz z mlekiem i jalbkami ,czy do kaw,czy do kremow polecam kupowane bo jest smaczniejsze a do reszty mozna dac spokojnie takie robione w domu.Polecam soje kupowac na rynku bo jest tansza - zreszta jak wszystko inne.A takie mleko sojowe kupisz najtansze w Biedronce i Leclercu i to rozne smaku po - naturalne bez cukru,po naturalne z cukrem,bo waniliowe,czekoladowe,wiem tez ze jest bananowe i truskawkowe ale takie to raczej w internecie mozna zakupic.Jest tez mleko sojowe w proszku.Takie mleka to teraz w wiekszosci sklepow ale w innych sklepach niz wymienilam sa drozsze - bo naprzyklad z Alpro Soja kosztuje nawet 12 zl za litr w porowaniu z tym z Biedronki - 4 zl za litr - wiec roznica jest i to spora :)