ha! zrobiłam już 2 razy, będę robić kolejne! jest suuuuper takie miękko mniamowate i szybko się robi. rodzina nie mogła uwierzyć, że nie ma w nim kakaa ni cukru. uwielbiam orzechy włoskie w ciastach. aha! i dodaję więcej rodzynek:) (ps. mi tez jakoś super nie wyrasta, ale chyba nie powinno;)
muszę spróbować dać ten cynamonowy zapaszek :) mmmm
sama w życiu nie robiłam, dostaję łazanki od babci swojego lubego. ona sama robi kluseczki, dzięki czemu są delikatniejsze, ale to co chce dodać, to to, że fajnie jest je ciut przysmażyć na tej patelni:) polecam i tak jak wspomniano sos sojowy dodać na koniec. majeranku nie dodawałam ni razu, spróbuję:)
o my gosh!!! przepyszne,IMHO lepsze od bobu z rozmarynem! niesamowite. po usmażeniu lałam ciut sosu sojowego i mieszałam jeszcze na patelni ze 20 sec. dzięki temu przyprawy oplatające bób są aromatyczne i słonawe, przepyszne. Bób jest niesamowity!mmmmmmmmmm
ps. nie miałam ostrego curry, więc po prostu dodałam ostrej papryki.
MNIAAAAM o niebo lepszy niż z pary, nie mówiąc już o wodzie:)i robi się szybciej! bałam się , że się spali, że powinnam dolać wody, ale rzeczywiście, dzięki przykryciu pięknie mięknie i się rumieni. dziś też takiego zjem :D
wypróbowałam wczoraj ten przepis na garści bobu i rezultat pozytywnie mnie zaskoczył :) PYSZNE! nie miałam świeżego rozmarynu, nasypałam na oliwę suszony. przysmażyłam go chyba ciut bardziej niż w przepisie, skórka rzeczywiście była gumowata, ale tylko ciut ciut (poza tym jakby była bardziej, to tez by mi pasowało :P), u mnie momentami była wręcz chrupka! :)
ps. następnym razem będę go jeść pałeczkami- aż się o to prosi :)
ja piłam ten napój, ale wg. przepisu z pesto.art.pl tam daje się na pół litra wody, korzeń imbiru o długości mniej więcej kciuka,3 łyżki miodu i 1/3 soku z cytryny + sok z 1 pomarańczy. niesamowicie się pije, z każdym łykiem ma się wrażenie wlewania w siebie leczniczego eliksiru:)
znam ten przepis, też daję pół szklanki cukru a więcej kaszy i maki daję :)
nie dodaję proszku do pieczenia a warstwy idą tak:
1. pół suchej mieszanki na blachę,
2. pół jabłek,
3. reszta suchej mieszanki
4. reszta jabłek
- margaryna.
na jabłuszka sypię cynamon i czasem rodzynki.
ewentualnie dodaję gruszkę lub brzoskwinkę :)
mniaaaam
MMMMMMMMMMMMMMMMM przepyszne! wszyscy jedli i zachwalali cała rodzina i znajomi!
ale:P ale ja dałam o połowę mnie cukru i nie miksowałam ponownie.
szybciutko się robi, polecam polecam polecam :)!
to naprawdę można jeść i jest bananowo smaczne! woda miesza się z bananem i nie czuć wody!(musi byc dojrzały! podejrzewam , ze z takim świeżutkim bananem zupka by nie wyszła). to trochę jak chińska zupka. obieramy banana wrzucamy do miseczki i dziabiemy widelcem zalewamy wrzątkiem i mieszamy + cynamon + co kto chce i jemy!ja dałam tak niewiele wody, tak żeby zakryło banana i jeszcze ciut.
żeby się najeść to radzę dać co najmniej 2 banany na miseczkę.
za 1kg takich bananów dojrzałych, czyli w małe brązowe piegi na bazarku dałam 2 zł (8 bananów) tania słodka mega szybka wyżerka.
będę stosować na wycieczkach:D zamiast zalewać chemie w kubku będę zalewać w kubku banana pod namiotem :D
zajebiszczy ten porek i niebrudzący kuchni i szybki i pachnący i tani. i możena ekserymentować. ja dodałam ostatnio curry i jest ...inny:)
a no i pasuje ten porek nie tylko do kanapek,ja go podjadam od tak, pasuje do jajka i do ryżu i pewno do innych potraw też.
jak się doda do tego śmietany, lub śmietany z mąką to robi się sos porowy w śmietanie:D