Ciasto właśnie się chłodzi w lodówce. Już marzę o smaku tych makowych ciasteczek :-)) Będzie jak znalazł na przyjęcie sylwestrowo-noworoczne. Plus na Wigilię za tydzień :-)
Dam oczywiście znać jak mi wyszło :-))
Dzisiaj robię szarlotkę po raz drugi. Właśnie do mnie doszło, że tym razem miałam dodać 1/4 szklanki cukru... a znowu dodałam połowę... no nic. I tak będzie pyszne :-)
A! Jeszcze jedno! Nie dodawałam sody, a jedynie proszek do pieczenia (3 łyżeczki), oleju dodałam 15 łyżek (nie patrzyłam na gramy), mleka roślinnego jedną filiżankę, wody gazowanej także jedną filiżankę (gdybym dodała 1.5 filiżanki ciasto wyszłoby za rzadkie) :)
Pozdrawiam i dziękuję za świetny przepis!
Przepis super! Robiłam wedle proporcji x1.5 ;)
Delikatny, dobrze nasączony... Przełożyłam dżemikiem wiśniowym - niebo w gębie :)
Swoją wersję dodałam na blogu: miszmasz-maszmisz.blogspot.com
Na bank zrobię ponownie. Tym razem jednak więcej spodu. Bo wprawdzie "nadzienia" wyszło mi akurat na moją formę, jednak spodu mogłoby wyjść nieco więcej ;)
Tak czy owak: PYSZNA!
Udała mi się wyśmienicie! :)
Idealna była ta uwaga o słodkości, bo dodałam tylko połowę porcji cukru i wg. mnie jest nadal bardzo słodka - następnym razem dodam mniej :)
Ponadto, użyłam 1.5 kg jabłek, nie dodawałam wody (bo soku sporo wyciekło) :)
Idealne ciasto!!!