gofrownica była nagrzana, i natłuszczona, na patelni potem ze smażeniem "tych naleśników" były problemy, bo ciasto było jakby za bardzo klejące, musieliśmy dodać mleka i mąki i i tak było dziwne ;p
wydaje mi się, że te 3 banany okazały się za duże i za dojrzałe ;)
Nie wiem co zle zrobilam, ale ciasto przykleilo mi sie srasznie do gofrownicy i bardzo ciezko to domyć. Dodałam mleka nic nie pomogło, dodałam jeszcze i w koncu opornie wyszly mi pyszne nalesniki ;] ale mialy byc gorfry :(
to co zrobiłam wygląda lepiej(jak na zdejęciach) niż smakuje...
mało "kapuściane", twarda otoczka, dziwny "gumiasty" środek...
spodziewałam się czegoś lepszego, ale może coś źle zrobiłam ;)
kiedyś spróbuję raz jeszcze...
uwielbiam! ;) tylko kiedy dam za dużo przypraw lubią się przypalać, ale kroję cieńsze plastry, szybciej się smażą i są tak samo pyszne. Uwielbiam na chlebek ;)
dodałam do tego jeszcze kukurydzę i na koniec oliwki i pycha :D
aaa i dużo sosu sojowego i sojowo-grzybowego ;)
całość podałam z kasza gryczaną :D
polecam
słabo mi się rozgotował bakłażan, ale i tak fajnie :)
posoliłam tylko i na koniec dodałam kminku i pycha ;)
a pomyśleć, że dość sceptycznie podchodziłam do tego przepisu ;p
polecam wszystkim ;)