JUSTI jak można w domu nie mieć choć słoiczna miodu:):):) u mnie w domu stoi w piwnicy razem z przetworami - prawdziwy z pasieki ( od rodziny) a nie ze sklepu.
PS. Nie oszukany miód powinien sam z siebie stężeć - te kupne mają dodawaną wodę z cukrem żeby były płynne a często i inne dziadostwo. Nie mają smaku - stanowczo nie polecam!!!
Jest to coś na wzór dobrze przyprawionej tortilli? szkoda tylko,że konieczne jest smażenie na tłuszczu - nie znoszę tego ale może się raz poświęcę i spróbuje
Ciągle kupuje tortille a tutaj właśnie mam na nią przepis. Robiłam już dwa razy i nigdy się nie przypaliło, ale muszę jeszcze nad tym popracować. Trochę mi zbyt mączna wyszła. Chyba dlatego, że posypałam blat mąką żeby się ciasto nie przyklejało.
Jest trochę roboty ale warto.
Zrobiłam dzis i ja tzw. nic nie jedzące dziwactwo (42kg) zjadłam sama wszystko tzn. prawie wszystko bo w swojej głupocie:) chciałam strzepnąć nadmiar mąki nad zlewem i połowa ciasta przepadła, ale i tak było pycha i jutro robie raz jeszcze ;) ;):):):)
Ja zrobiłam z dwóch serków sojowych waniliowych (alprosoja) i smażyłam bez tłuszczu - same odklejały się z patelni. Podałam rodzince i gościom (nie wege)z cukrem pudrem. Zachwyt. Uwielbiam
Ja zrobiłam nawet w innych proporcjach. Na co komu tyle masła! Pychota! Wszyscy się zachwycali. Jeszcze ozdobiłam go suszonymi daktylami i chipsami bananowymi.