Miksować 10-15min, potem następne 10-15min...
A ja mam blender żyrafowy za trzy dychy z Biedronki, w którego instrukcji nakazują używania go max 2min, a potem 4min przerwy.
I co mam zrobić? :D
A jeśli mam suszone pomidory takie suche-suche, a nie z oleju, to podążać tak jak przepis każe, czy najpierw coś z tymi pomidorami zrobić, typu namoczyć w odrobinie oleju, czy coś? (:
Może głupie pytanie, ale rzadko używam suszonych pomidorów, wolę się upewnić. (:
Nie miałam margaryny sojowej, więc użyłam pół szklanki oleju + pół szklanki wody. Nie dodawałam cukru waniliowego ani sezamu, ale dałam aromat waniliowy. I cukru mniej trochę.
I wyszły boskie ciacha. Wielką ich zaletą jest to, że robi się je praktycznie w kilka chwil! :)
Na pewno zrobię je jeszcze nie raz.
Pyszne i puchate. Ale jak dla mnie za mało słodkie by jeść je same, dlatego dodałam sobie pysznych powideł owocowych. Na pewno zrobię te placki raz jeszcze. (:
Muszę przyznać, że przepyszne! Dobór przypraw robi swoje. Ja zrobiłam danie z połączenia białej i czerwonej fasoli. Zamierzam jeszcze nie raz skonsumować! :D
"Odcedzamy i pijemy w dwóch, trzech porcjach." - w ciągu jednego dnia?
Czy w ciągu dwóch-trzech dni?
Taki kompot można pić codziennie czy w jakimś odstępie czasu, np. raz na dwa tygodnie?
Nie, nie dodajemy. Jak dla nas 'kwaśność' zupy jest odpowiednia i bez wody z ogórków. (:
Poza tym to były ogórki kupione luzem z beczki, także nawet takiej wody nie miałam. Ale następnym razem jeśli będę ją miała to doleję i zobaczę.. Może zupa będzie lepsza? [:
Rzeczywiście przepyszna, zajadam się. :D Dodałam jednak jeszcze trochę bazylii i cząbru, bo jest dobry do warzyw strączkowych. No i nie miałam glona.
Mniam! Gratulacje przepisu. Niedługo może dodam zdjęcie, jak wcześniej wszystkiego nie zjem. :]
Użyłam soku. Wyszło dobre, ale zbyt wodniste, mimo odparowywania. Ale pyszne (: I myślę, że bardziej by mi smakowało, jakbym dodała trochę pomidorów w cząsteczkach. :D
Przepyszna! Usłyszałam nawet opinię, że to najsmaczniejsza zupa jaką do tej pory zrobiłam. :D Smakuje zupełnie (a przynajmniej dla mnie) jak tradycyjny krupnik. Wszyscy się tak zajadaliśmy, że aż zapomniałam zrobić zdjęcie! (;