Są 'specjalne' wege kostki, można je kupić np w większym Auchan i sklepach ze zdrową żywnością. Bodajże to http://www.opinie.senior.pl/zdjecia/Kostki-rosolowe-i-bulionowe/Bulion-warzywny-bez-drozdzy-39313-big.jpg
Mam sposób wegański ;)
Do garnka wrzucamy 1:1 mleko (daję sojowe i śmiga;) i cukier (ja daję 2 szkl cukru i 2 mleka i wystarcza na połowę wafla - drugą połowę smaruję konfiturą śliwkową, żeby nie było za słodko) i gotuję na dużym ogniu aż zacznie kipieć (nie mieszamy!). Po tym daję na malutki ogień i gotuje się tam przez godzinkę, może troszkę dłużej. Dorzucam kakao, mieszam i gotuję jeszcze trochę (z 5min). Już można zdejmować z gazu i smarować wafla, masa zgęstnieje w trakcie tego :) moja babcia i mama tak robią więc przepis wypróbowany nie tylko przeze mnie.
Ja zrobiłam troszkę inaczej - pominęłam drożdże i dałam proszek do pieczenia, jabłko utarłam na tarce, dodałam otrębów, zamiast wody - sok z kolejnego jabłka + orzechy do chrupania :>
Dodałam, jasne, że dodałam :D Następnym razem dodam jeszcze więcej wody i mąki w stosunku do wiórków i powiem jak wyszło bo pewnie z tym coś sknociłam ;) /PS. za to w smaku mimo wszystko są pycha :>
Właśnie zrobiłam, ale chyba mam słaby blender i się tak całkiem wiórki nie zmieliły więc się lepiło na patelni i rozlatywało - musiałam się ratować mąką ziemniaczaną. Może ktoś zrobić zdjęcia jak ma wyglądać 'masa' przed usmażeniem? :)
Właśnie u mnie po ponad godzinie wygląda ładnie, z góry wszystko piękne, chrupiące ale w środku trochę zbyt wilgotne - nawet po próbie dopieczenia nic się nie zmienia :< ale ogólnie w smaku pycha :)