Kokosowe naleśniki
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Przepyszne, pachnące kokosem naleśniki skuszą każdego. Robi się je w miarę szybko, a jeszcze szybciej znikają, zwłaszcza, jeśli podczas smażenia ich ktoś się nam kręci w pobliżu ;) Pyszne z truskawkowym sosem czy musem z dodatkiem mięty, trudne do sfotografowania - tak szybko znikają ;)Naleśniki są na modłę amerykańską [1] Składniki: 100 g wiórków kokosowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia 2 łyżki cukru [2] 0,5 l mąki 5 łyżek oleju* woda Przygotowanie:Wiórki namaczamy w małej ilości wody, zostawiamy na godzinkę, można nawet na pół dnia, jak komuś się nie spieszy :) Miksujemy je, dolewamy wody tak, żeby był mniej więcej litr. Można z wierzchu zebrać masełko, które się zrobiło, ale nie trzeba. Jak się go nie zbierze, to nie trzeba już dodawać oleju. Do tego wsypujemy mąkę (ja wsypałam taki pełen garnuszek o pojemności pół litra), cukier i proszek, i znowu miksujemy, aż ciasto uzyska jednolitą konsystencję gęstej śmietany. Dolewamy olej* (jak dodamy go do ciasta, do naleśniki będzie można smażyć na suchej patelni), miksujemy. Zostawiamy na pół godziny, smażymy. Dodatkowe wskazówki:[1] Kiedy pewnego razu zrobiłam puchate naleśniki z dodatkiem proszku do pieczenia po raz pierwszy, zostały one pochwalone przez mojego brata i otrzymałam od niego oficjalny przykaz robienia tylko i wyłącznie tego typu naleśników - z dodatkiem proszku. Mój brat przeważnie nie lubi nowości, nowych potraw, najchętniej zjada to, co jadł od zawsze, czyli co mama przyrządzała. A ja lubię wymyślać nowe potrawy, które wszystkim smakują - jedynie on odmawia ich spróbowania, bo przecież nigdy nie jadł, więc na pewno niedobre ;) A jak już spróbuje, to najwyżej pomarudzi, że nie smakuje to, jak nic, co już zna od dawna, więc niedobre. Po naleśnikach specjalnie nie widać na pierwszy rzut oka, jakie są, więc jak wleciał do kuchni, porwał świeżo zrobionego naleśnika i zjadł, to pochwalił, że lepszy, niż wcześniejsze. Nie spodziewał się nowości ;) [2] Jakoś szkoda mi miodu do smażenia, a nic innego słodkiego pod ręką akurat nie miałam, to niech będzie cukier. Jak ktoś ma inne słodziki, to też na pewno pasują ;) Naleśniki przepyszne z truskawkowym musem (zmiksowane truskawki) z dodatkiem drobno pokrojonej świeżej mięty. Mus można podgrzać i zagęścić agarem, jak ktoś woli gęstszy. Przepis na gęsty mus-dżem truskawkowy jest w moim przepisie na ciasto reggae. Zdjęcia do przepisu: Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
No i ja odebrałam jednak z wierzchu ten tłuszcz na czekoladę ;) Która też wyszła pycha ;) Nawet tak sobie właśnie pomyślałam, że mogłam tę czekoladę nieco rozrzedzić i zrobić z niej polewę do naleśników ;) Oprócz truskawek :) Ale to się nadrobi ;D
Najpierw namaczam wiórki w tak małej ilości wody, że starcza prawie tylko na przykrycie ich, może ciut więcej. Potem je miksuję z tą wodą, dolewam więcej, jak zbieram tłuszcz, to mam na czekoladę i dodaję inny roślinny, a jak nie, to nie dodaję już. Mąki sypię przeważnie też na oko takim 0,5 l garnuszkiem, czasem nabierze się bardziej czubaty, czasem mniej. Wychodzi mi ich przeważnie 9-12 szt. No, nic nadzwyczajnego. Nie mam żadnego sekretu, jak widać ;)
http://puszka.pl/przepis/6956-maslo_kokosowe-doskonale_do_wszystkiego.html - tu jest masło kokosowe, które wychodzi niejako ubocznie przy robieniu tych naleśników ;)
http://puszka.pl/przepis/5488-bita_smietana_kokosowa_z_mleka_kokosowego_.html - a tu b. fajny przepis co do samej śmietany :)
Jak ktoś lubi używać, to może do wszelakich słodkich potraw, bo ja wiem... naleśników, sałatek owocowych, ciast, na wierzch koktajlów owocowych albo może na wierzch deserków z agaru... nawet sporo możliwości znalazłam ;) Także widzisz, Olga, nie tyle są sposoby, co z nią dalej robić, a do czego ją dodać ;) To śmietankowe kokosowe masełko ;) Aach, jak mogłam zapomnieć! Tu masz przepisy na czekoladę, pierwszy z użyciem składnika, o który pytałaś, a drugi bez :)
http://puszka.pl/przepis/5922-raw_roco_choco.html
http://puszka.pl/przepis/7396-raw_choco_bez_strat_.html
1. Czym miksujesz te wiórki? Zwykłym robotem, blenderem? I czy wtedy wszystkie znikają? Bo mój blender zawsze zostawia pełno wiórek. Może powinnam to mleko jeszcze przecedzić na sitku?
2. Mąki jakiej firmy używasz? Mąka mące nierówna.
3. Czy ktoś próbował jakiejś mąki bezglutenowej?