Jak dla mnie, to więcej niż sałatka, to po prostu obiad. Z przyprawami oczywiście można trochę poeksperymentować - co kto lubi, ton nadaje obsmażone tofu i curry.
Surówkę należy jeść jako oddzielny posiłek, ponieważ zawiera białko (niełączliwe z węglowodanami!), zresztą można się nią bardzo nasycić i nie warto psuć sobie smaku niczym innym ;)
Ewa: "Sałatka podana była na zimno (z lodówki), ale wydaje mi się, że taka od razu przygotowana, jeszcze ciepła, też będzie pyszniasta. Gorąco polecam, wychodzi rewelacja!"
Proszę się nie bać tego czosnku! Przez marynowanie traci swój charakterystyczny smak i aromat i spokojnie można go jeść w całości, także w środku dnia.