Kartofel zalat cateriny

Średnia ocena:  ***** [1]  | Komentarze [4]
Typ diety: lakto-wege
No comments. Jeść! Na przystawkę, na obiad, na śniadanie (to drugie...), na pikniq, na grylu, na innym barbecue, no gdzie się da.


Składniki:

kilka ziemniaków
ew. mleko do ich gotowania
por albo cebula (dobrze wychodzi z czerwoną)
jabłko
parę ogórków kiszonych
siemię lniane
fura zieleniny (szczypiorek, koperek, pietrucha)
kiełki (jakiekolwiek, ale soczewica z rzodkiewką chyba najlepsze)
rodzynki, niesiarkowane oczywiście

<u>sos jogurtowo-czosnkowy:</u>
jogurt
czosnek
sok z cytryny
opcjonalnie: musztarda albo wręcz majonez (w wersji lakto-ovo)
sól
pieprz

W sezonie można jabłko i ogóry zastąpić rzodkiewką albo zrobić i z tym i z tym (odważycie się?), no i trochę soku z cytryny.

Przygotowanie:

Ziemniaki umyć i obrać. Wiem, że powinno się gotować w mundurkach, ale w ziemniaki często wrasta perz i wygląda to niejadalnie, a wręcz obrzydliwie. Tak więc - dla komfortu psychicznego - ugotować, ale nie na papkę, chyba że ktoś chce poczęstować tym dziadka z góra 3ma zębami... Do gotowania można dodać trochę mleka (dla ładnego koloru) lub cebuli (dla smaku). Zostawić do chłodzenia.

Jak się ziemniaki gotują albo chłodzą obrać jabłko albo tylko wymyć i wykroić pestki. Pokroić w kostkę. To samo z ogórkami, tylko nie obierać. Posiekać zieleninę i cebulę/pora. Uprażyć siemię.

Zrobić sos - wymieszać jogurt z posiekanym albo zmiażdżonym czosnkiem, sokiem z cytryny, musztardą/majonezem, solą i pieprzem.

Pyry pokroić w plastry, wymieszać z pozostałymi składnikami (tak, rodzynki i kiełki też). Doprawić, zostawić, żeby się przegryzło.

Dodatkowe wskazówki:

Jeszcze wam mało?!
Przepis nadesłał(a):  qrczaque,  data dodania: 2003-03-06
Źródło: Pewnie sporo ludzi tak robi sałatkę. Znalazłam w jakiejś "Qchni bez mięsa" czy czymś w tym rodzaju. A rodzynki, kiełki, siemię i rzodkiewki dodałam sama.

Zdjęcia do przepisu:

pyszna, orzeźwiająca sałatka

Komentarze:

asik 2005-05-11
Dla mnie przepis bomba-
Bedzie doskonalym zastoswaniem dla kielkow, ktore produkuje masowo z naczynia do kielkowania ktore dostalam ostatnio w prezencie.
Tylka ta moja slabosc do majonezu....... ech
kimberlit 2003-03-07
No comments. Jeść! Na przystawkę, na obiad, na śniadanie (to drugie...), na pikniq, na grylu na innym barbecue, no gdzie się da."

Rany, niby taki qrczaque, a patrzcie jaki despotyczny ;))
OK, OK, zaraz po powrocie z pracy zrobię, obiecuję. Tylko jogurt zastąpię winegretem.
Zastanawiam się tylko nad rodzynkami - nigdy nie spotkałam się z siarkowanymi. Co to jest?
Pozdrowienia
Kim
qrczaque 2003-04-16
już mówię. Suszone owoce lubią brązowieć, a ponieważ specjaliści od marketingu uznali to za nieestetyczne, owoce się wybiela dwutlenkiem siarki (chyba). A to powoduje różne nieprzyjemne sprawy, od alergii do wad genetycznych u Twoich dzieci (gdybyś kiedyś zdecydowała że chcesz je mieć). Takie owoce oznacza się "Produkt wybielany SO2" albo "Produkt konserwowany chemicznie, przed spożycie namoczyć w wodzie". Oczywiście taka informacja zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli producenta - nie musi on/ona wcale tego zaznaczyć na opakowaniu. W tej chwili większość dostępnych w handlu owoców jest siarkowana (i nasączana jakimś tam związkiem gliceryny, żeby nie wysychały). Dlatego polecam np. bakalie z firm Futuro (droższe) i Bionica (tańsze).
Dana 2011-03-26
Kolejny genialny przepis!

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.